Maciej Kawulski ponownie potwierdził swój powrót do zarządzania KSW. Szef federacji przyznał, że wróciła mu energia i chęć ponownego zaangażowania w decyzje.
Maciej Kawulski od przeszło 20 lat jest współwłaścicielem organizacji KSW. Nie może zatem dziwić fakt, że w pewnym momencie podjął decyzję o tym, aby podzielić się częścią obowiązków z młodszymi i krócej zaangażowanymi w projekt osobami.
Kawulski przez dłuższy czas dzielił obowiązki szefa KSW z pracą na planie filmowym. Ostatecznie po sukcesach kinowych produkcji doprowadziło to do tego, że Maciej mocniej skupił się na pracy i rozwoju kariery reżyserskiej.
Maciej Kawulski był gościem w programie Mellina na antenie radia ESKA Rock, gdzie szczerze i otwarcie o wszystkim opowiedział.
– Był taki moment w moim życiu, że uznałem, że zaczynam podrabiać twórczo sam siebie w tym, co proponuję KSW albo, że ciągnę KSW w miejsce, które nie potrzebuje ani takiej perspektywy, ani takiej uwagi i na jakiś czas oddałem operacyjnie swoją firmę świetnym ludziom, którzy cały czas zresztą ją prowadzą.
Maciej Kawulski dodał, że ostatnimi czasy nie tylko poczuł ponowną chęć większego zaangażowania, lecz również potwierdził, że pracownicy KSW wyraźnie zasygnalizowali mu, że jest potrzebny w firmie.
– Natomiast ostatni rok, a może pół roku, spowodował, że znowu poczułem, że jestem im potrzebny i też swojej firmie. Poczułem, że gdzieś ta energia, z którą zbudowałem pewną strukturę, pewien format, potrzebuje znowu mojej uwagi. Ludzie, którzy czuli się i są kompletnie sprawczy, powiedzieli mi też, że potrzebują mnie znowu, żeby pewne rzeczy ułożyć, pewne odświeżyć, żebym był w tym procesie decyzyjnym. Rzeczywiście powracam do KSW, mając też oczywiście podzielną uwagę i produkując, robiąc i realizując swoja marzenia filmowe.
Kibiców KSW zapewne ucieszą wieści o tym, że Kawulski postanowił ponownie mocniej zaangażować się w wydarzenia MMA.