KSW

Lewandowski o znajomości z CroCopem: „Wspierał nas przy gali KSW w Chorwacji, a teraz snujemy plany na przyszłość”

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Martin Lewandowski zamieścił na swoim profilu na instagramie obszerny wpis, w którym przypomniał losy swojej znajomości z Mirko CroCopem.

Życie bywa zaskakujące i są chwile naprawdę niesamowite. Oglądałem zawodnika walczącego w odległej Japonii. Podziwiałem go za determinację, pasję, siłę.
Za dziecka, sam marząc w głębi duszy o karierze wielkiego wojownika. W czasach VHS przeglądałem różne teledyski „zagranicznych” kapel i moja uwagę przykuł utwór Duran Duran „The Wild Boys”. Po latach zapraszam tą właśnie Gwiazdę na organizowany event MMA do hotelu Marriott, w którym pracowałem (KSW4, Warszawa, Champions, 10.08.2005). Cztery lata później będę kibicować mu oglądając jego walkę na żywo, na UFC99 (Kolonia, 13.06.2009). I dopiero po 14 latach nasze życiowe drogi ponownie się na dobre krzyżują. Mocno wspierał mnie w przygotowaniach pierwszej, historycznej gali KSW w Chorwacji (KSW51, Zagrzeb, 9.11.2019). Trochę razem trenowaliśmy… w sensie Mirko dawał mi ostre wciry. A teraz…, a teraz razem snujemy różne plany na przyszłość i śpiewamy przy utworze „The Wild Boys”, który stał się nieodłącznym symbolem wyjścia „Cro Copa” do walki. Świetny przykład dla pokoleń na lata, prawdziwa Legenda sportów walki.

View this post on Instagram

Życie bywa zaskakujące i są chwile naprawdę niesamowite. Oglądałem zawodnika walczącego w odległej Japonii. Podziwiałem go za determinację, pasję, siłę. Za dziecka, sam marząc w głębi duszy o karierze wielkiego wojownika. W czasach VHS przeglądałem różne teledyski „zagranicznych” kapel i moja uwagę przykuł utwór Duran Duran „The Wild Boys”. Po latach zapraszam tą właśnie Gwiazdę na organizowany event MMA do hotelu Marriott, w którym pracowałem (KSW4, Warszawa, Champions, 10.08.2005). Cztery lata później będę kibicować mu oglądając jego walkę na żywo, na UFC99 (Kolonia, 13.06.2009). I dopiero po 14 latach nasze życiowe drogi ponownie się na dobre krzyżują. Mocno wspierał mnie w przygotowaniach pierwszej, historycznej gali KSW w Chorwacji (KSW51, Zagrzeb, 9.11.2019). Trochę razem trenowaliśmy… w sensie Mirko dawał mi ostre wciry. A teraz…, a teraz razem snujemy różne plany na przyszłość i śpiewamy przy utworze „The Wild Boys”, który stał się nieodłącznym symbolem wyjścia „Cro Copa” do walki. Świetny przykład dla pokoleń na lata, prawdziwa Legenda sportów walki. *** Life can be surprising and there are truly amazing moments. I watched a fighter fighting in distant Japan. I admired him for his determination, passion and strength. As a child, dreaming deeply of a career as a great warrior. In the days of VHS I browse through various music videos of "foreign" bands and my attention was caught by Duran Duran's song "The Wild Boys". Years later, I invited this Star to an MMA event organized at the Marriott hotel where I worked (KSW4, Warsaw, Champions, 10/08/2005). Four years later, I will be cheering for him, watching his fight live at UFC99 (Cologne, 13/06/2009). And only after 14 years our life paths cross again for good. He strongly supported me in the preparation of the first historic KSW gala in Croatia (KSW51, Zagreb, 9/11/2019). We trained a bit together… in meaning that Mirko gave me a hard time. And now … and now we make various plans for the future and together we sing along to the song "The Wild Boys", which has become an inseparable symbol of "Cro Cop’s" walkout song. A great example for generations, a true Legend of martial arts.

A post shared by Martin Lewandowski (@martinlewandowski) on