KSW

KSW 49: Martin Zawada lepszy od Thiago Silvy!

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

W czwartej walce gali KSW 49 zmierzyli się Martin Zawada i Thiago Silva. Pojedynek zakontraktowano pierwotnie w limicie kategorii półciężkiej (-93 kg) jednak w dniu ważenia zmieniono go na catchweight do 95 kilogramów.

Niestety kolejne problematyczne otwarcie walki. Silva trafił Zawadę w krocze. Krótka przerwa i wznowienie. Mocne low kicki Brazylijczyka, mocne ciosy pięściami polskiego Niemca. Silva wszedł do klatki z prostym nastawieniem – wyciąć Zawadę niczym drwal wycina pień. Lewa noga Zawady jest już mocno zaczerwieniona. „King Kong” obrał za cel korpus oponenta, który obija pięściami. Mocna bitka! WOW! Zawadaaaaa trafił Silvę potężnym prawym! Brazylijczyk wykorzystując wypracowane techniki automatycznie przetoczył się dzięki czemu uratował się od porażki. Później przetrwał bombardowanie pod siatką. Świetna runda bez wątpienia na konto Zawady. 10:9

Kolejne potężne ciosy w wykonaniu Zawady naruszyły Brazylijczyka. Silva nie poddaje się jednak i prze do przodu. Gdzieś uleciały doskonałe kopnięcia, a Thiago zapomniał gameplan, który tak dobrze realizował na początku starcia. Zakrwawiony Silva ląduje na deskach „King Kong” dąży do skończenia walki, mocne ground and pound. Brazylijczyk wstaje po raz kolejny. Ostatnie półtora minuty rundy czy Zawada zdąży to skończyć jeszcze w tej odsłonie? Silva przebił się przez gardę Zawady i podjął próbę przeniesienia walki do parteru. Martin Zawada wygrał obie rundy Silva potrzebuje skończenia w trzeciej by zapisać zwycięstwo na swoim koncie.

Silva kopnął Zawadę w krocze i mamy przerwę. Martin apeluje o wsparcie kibiców. Silva próbował w tej rundzie wszystkiego od kopnięć przez kolana po ciosy pięściami. Nie udało mu się pokonać Martina Zawady jednak sam fakt, że zdołał wrócić do gry po dwóch knockdownach zanotowanych wcześniej świadczy o jego klasie.

Doskonała walka – trzej sędziowie przyznali wygraną Zawadzie!