KSW

KSW 43: Zawada wygrał po najlepszym comebacku w historii KSW!

Pinterest LinkedIn Tumblr

W czwartej walce gali KSW 43 rękawice skrzyżowali David Zawada i Michał Michalski. „Sagat” po ostatnich udanych występach jest blisko walki o pas kategorii półśredniej. Dla Wrocławianina Michalskiego jest to debiut w organizacji KSW.

Zawodnicy mocno weszli w pojedynek i Michalski rozbił twarz „Sagata”. Później pochodzący z Polski Niemiec odgryzł się mocnym ciosem pięścią. Wrocławianin obijał rywala prawym prostym. Zawada miał wyraźny problem z wyczuciem dystansu. W połowie rundy Michalski potężnie naruszył Zawadę, który padł na plecy pod siatką jednak mimo potężnego ground and pound Zawada nie poddawał się. W międzyczasie Zawada zgubił ochraniacz na szczękę. Michalski dzielił i rządził w tej walce, spróbował krucyfiksu i cały czas szukał okazji do wypuszczania mocnych ciosów łokciami z góry. Walczący przed własną publicznością Polak dał Zawadzie wrócić do pół-gardy. Doskonała pierwsza runda Michalskiego, którą sędziowie powinni punktować 10-8.

Już w pierwszej akcji drugiej rundy Michalski przeniósł walkę do parteru. Zawada wyglądał na bezbronnego i jedynie starał się wykluczyć zmiany pozycji Michalskiego.Po dwóch minutach drugiej rundy Zawada zdołał wrócić do stójki, gdzie zaproponował kilka mocnych ciosów kolanami. Michalski popełnił błąd wchodząc mocnym ciosem w Niemca. „Sagat” przepuścił uderzenie i dzięki temu zyskał świetną pozycję. Atakował kolanami w uda Michalskiego i wyprowadzał ciosy na głowę rywala pod siatką. Pod koniec drugiej rundy Zawad został ukarany utratą punktu za notoryczne wypluwanie ochraniacza na szczękę. Niesamowity bój!

MISTRZOWSKI COMEBACK ZAWADY!!!

Genialna kontra zawodnika UFD Gym, który obalił Michalskiego i dobił go mocarnymi ciosami w parterze, a następnie zwieńczył dzieła szybkim duszeniem zza pleców.

Comments are closed.