Archiwum

Kronika Zawodnika: Mateusz „Juhas” Piskorz

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

KRonika

Przedstawiamy szesnasty odcinek cyklu „Kronika Zawodnika„, a jego bohaterem będzie Mateusz Piskorz – zawodnik Nastula Team i federacji KSW.

myMMA.pl: Od kiedy zacząłeś swoją przygodę ze sportem?
Mateusz Piskorz: Zacząłem od boksu na warszawskiej Legii w 2008 r.

Co skłoniło Cię do przejścia do MMA?
Od zawsze lubiłem rywalizację i chciałem być wszechstronnym zawodnikiem, tak aby nikt mi nie zagroził na żadnej płaszczyźnie walki. MMA wydało mi się najbardziej atrakcyjnym sportem i cała jego esencją.

Kiedy stoczyłeś swoją pierwszą walkę w MMA i jakie wiążesz z nią wspomnienia?
Pierwszą walkę w mma stoczyłem w sierpniu 2010 roku, była to Młodzieżowa Liga Spartanwear – miałem tam dwa pojedynki. Na te zawody pojechałem praktycznie bez umiejętności parterowych. Pierwszą walkę zremisowałem z zawodnikiem, który miał już walki zawodowe, a drugą przegrałem w drugiej rundzie przez balachę, z doświadczonym już wtedy Michałem Szulińskim z Arrachionu Olsztyn. Pamiętam, że Michał nie miał wtedy przeciwnika i mimo kategorii wagowej wyżej podjąłem rękawice – miło wspominam tamten wyjazd i Michała, który był i jest bardzo sympatycznym gościem.

Które z dotychczasowych osiągnięć w MMA cieszy Cię najbardziej?
Myślę, że największym moim osiągnięciem było podpisanie kontraktu z KSW w tak młodym wieku.

Czy wspominasz jakieś dobre historie z dotychczasowej kariery, które zapadły Ci w pamięć?
Ciężko o jakąś konkretną historię związaną z moją karierą ale mogę powiedzieć, że sporty walki dały mi naprawdę wiele – uczyły pokonywac swoje słabości, systematyczności i dyscypliny. Nakierowały mnie również na dobrą życiową ścieżkę.

Czy są jacyś konkretni zawodnicy, z którymi chcesz się zmierzyć?
Nie mam jakiś konkretnych typów. Na pewno chciałbym się bić z najlepszymi w Polsce, potem Europie i świecie.

Do jakiego celu dążysz w MMA?
Chciałbym być najlepszy i zapisać się na stałe w kartach historii tego sportu.

Czy w Twojej dotychczasowej karierze przychodziły kryzysy?
Mam twardy charakter. Ciężko mnie złamać czy ugiąć. Nie było kryzysów i oby się nie pojawiły.

Czy jest jakiś zawodnik, który jest Twoim idolem?
Ramon Dekkers, Fedor Emelianenko.

Jaka jest Twoja ulubiona organizacja MMA?
Pride! :)