UFC

Król nie dał sobie strącić korony z głowy. Adesanya lepszy od Whittakera w main evencie UFC 271

Pinterest LinkedIn Tumblr

Israel Adesanya zanotował jedenaste kolejne zwycięstwo w kategorii średniej i jeszcze bardziej zbliżył się pod tym względem do legendarnego Andersona Silvy. „Stylebender” nie dał sobie strącić korony z głowy, pozostał na tronie dywizji do 84 kg i brakuje mu zaledwie dwóch wygranych by wyrównać rekord „Spidera”.

Fani oglądający pojedynek mistrzowski przeżyli małe deja vu, gdyż ponownie Whittaker lepiej radził sobie jak chodzi o sprowadzenie oponenta do parteru natomiast Adesanya królował w wymianach stójkowych. Jak chodzi o celne. solidne ciosy pięściami to „Stylebender” zadał ich więcej w pierwszej, drugiej, trzeciej i piątej rundzie. „The Reaper” był pod tym względem lepszy jedynie w czwartej odsłonie jednak zaledwie o jeden cios (16 do 15).

Aż osiem walk gali UFC 271 zakończyło się decyzjami sędziowskimi. Na szczęście fani, którzy oczekiwali na główną kartę nie zawiedli się, gdyż Tai Tuivasa znokautował Derricka Lewisa (cios łokciem), Jared Cannonier znokautował Dereka Brunsona (ciosy łokciami), a Renato Carneiro udusił Alexandra Hernandeza. Co ciekawe wszystkie te skończenia miały miejsce w drugich rundach.

Kolejna gala UFC już w przyszłym tygodniu, w walce wieczoru Johnny Walker podejmie Jamahala Hilla.

Comments are closed.