NEWSY

Kleber Koike: „7 miesięcy po wygranej nad Asakurą, wciąż rozpoznają mnie na ulicy i proszą o autograf i zdjęcie”

Pinterest LinkedIn Tumblr

Kleber Koike Erbst zdecydował się porzucić starty w Europie na rzecz budowania kariery w Japonii. Jak się okazuje było to dla Brazylijczyka strzałem w dziesiątkę. As parteru mieszka w kraju kwitnącej wiśni od prawie 20 lat i niewątpliwie Japonia stała się dla niego nowym domem. Po serii czterech zwycięstw popularność Klebera zdaje się stale rosnąć. Oto co Brazylijczyk powiedział Guilherme Cruzowi z MMA Fighting.

„Pokonałem Mikuru Asakurę, on jest takim japońskim odpowiednikiem Conora McGregora. Szczerze mówiąc wcześniej nie zwracałem uwagi na rzeczy typu marketing i social media jednak tutaj w Rizin zrozumiałem, że ma to wielkie znaczenie. Wiecie od walki ze mną Asakura zanotował już dwa zwycięstwa i wiem, że przez pryzmat popularności może przeskoczyć mnie w kolejce do starcia o pas mistrzowski. Miałem bić się o mistrzowski pas już teraz jednak mistrz powiedział, że jest kontuzjowany, ja w to szczerze nie wierzę. Zaproponowałem zatem inne rozwiązania, przedstawiciele Rizin powiedzieli, że planują Grand Prix w mojej kategorii wagowej, więc chciałbym je rozpocząć po zdobyciu pasa, tak by bronić go w każdej kolejnej rundzie turnieju. W przeszłości ludzie patrząc na mnie określali mnie mianem 'gaijin’, tak się tutaj mówi na obcokrajowca, którzy przyjechał do Japonii do pracy, te słowo ma niemiły wydźwięk, sugeruje że jesteś kimś gorszym. Teraz po wielu latach i kolejnym zwycięstwom ludzie patrzą na Roberto Satoshiego i mnie i mówią o nas po prostu 'Brazylijczycy, którzy walczą na galach Rizin’, to miłe. Jestem zaskoczony tym, że siedem miesięcy po wygranej nad Asakurą, Japończycy wciąż rozpoznają mnie na ulicy, często mówią 'to ten dzieciak, który pokonał Asakurę’ i proszą o autograf i zdjęcie.”

Dziś Kleber dopisał kolejną wygraną do rekordu, udusił Ulkę Sasaki w drugiej rundzie.

Comments are closed.