BELLATOR

King Mo nie żałuje, że nigdy nie walczył w UFC

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Muhammed Lawal walczył dla wielu topowych organizacji MMA jednak nigdy nie było mu dane walczyć w UFC. Amerykanin zrobił karierę w
Sengoku, M-1 Global, Strikeforce, Bellator i Rizin.

King Mo” nie żałuje tego, że tak potoczyła się jego kariera.

„Moim celem było przejście do MMA, zarobienie dużych pieniędzy, dobra zabawa no i oczywiście walczenie. Część z zawodników, którzy walczą zachowują się bardziej jak fani aniżeli jak profesjonaliści. Przepraszam, ale ja robiłem to dla pieniędzy. Widziałem wielu spłukanych mistrzów, cholera nigdy nie zawalczyłbym za tak niskie gaże jakie przyjmowali niektórzy z nich. Są różne ścieżki kariery, różne drogi, niektórym zajmuje to dłużej spójrzcie na Justina Gaethje czy Bena Askrena, oni są na topie, ale zajęło im to sporo czasu. Wiecie jedynym co spowodowałoby mój powrót z emerytury byłaby ostatnia, pożegnalna walka dla organizacji Bellator, bo to moje miejsce, mój dom. Kocham Japonię, ale chciałbym się pożegnać z fanami na gali zorganizowanej przez Scotta Cokera. Po prostu znajdźcie mi najłatwiejszą walkę za jaką mógłbym zarobić najwięcej.”