KSW

Khalidov przekona się o sile Pudzianowskiego? „To bez sensu jest. Jak wychodzisz i jesteś w obawie, że…”

Pinterest LinkedIn Tumblr

17 grudnia Mamed Khalidov wejdzie do oktagonu rozstawionego w Arenie Gliwice, gdzie ponownie wystąpi w walce wieczoru. Jego przeciwnikiem na XTB KSW 77 będzie Mariusz Pudzianowski.

To będzie największa walka w polskim MMA. Jedne z najbardziej rozpoznawalnych postaci w tym sporcie nad Wisłą, czyli Mariusz Pudzianowski oraz Mamed Khalidov, spotkają się w oktagonie. Na KSW 77 fani zobaczą też dwa pojedynki o pasy mistrzowskie wag koguciej i półciężkiej, jak i szereg innych, ekscytujących zestawień.

Wszystkie gale organizacji KSW obejrzysz wyłącznie na platformie Viaplay. Serwis oferuje dostęp nie tylko do wydarzenia na żywo ale również możliwość odtworzenia poprzednich eventów.

Miesięczny koszt subskrypcji to 34 zł. W tej cenie poza galami KSW otrzymamy również inne wydarzenia sportowe, w tym angielską Premier League czy też dostęp do wielu filmów i seriali.

-> WYKUP DOSTĘP DO KSW 77

„Nie obawiam się, szczerze ci powiem”

Na gali KSW 70 „Pudzian” zaprezentował siłę swojego ciosu na wielce faworyzowanym Michale Materli. Wszyscy byli w niemałym szoku po piekielnym prawym podbródkowym, który położył „Cipao” spać. W rozmowie z Illegal TV Mamed stwierdził jednak, że na pewno nie wejdzie do klatki w strachu przed siłą Mariusza Pudzianowskiego.

– No nie może być takiego czegoś w głowie! Nie może być, bo to zabiera ci całkowicie, wiesz… To bez sensu jest. Jak wychodzisz i jesteś w obawie, że cię trafi. To jest walka, masz po prostu być czujnym, robisz swoją pracę i tyle, no. Nie obawiam się, szczerze ci powiem.

Legendarny zawodnik wytłumaczył zaraz, że traktuje swojego rywala poważnie. Nie będzie jednak wychodził do „Pudziana” w obawie przed tym, że ten go ustrzeli.

Nie tego, że lekceważę go, nie o to chodzi. ja nie mogę wyjść z oczywiście z nastawieniem, że… Obawiam się albo coś – z takim czymś nie można do walki wyjść. To niepotrzebne absolutnie. To nie jest kwestia lekceważenia albo nie doceniania swojego przeciwnika.

Komentowanie niedostępne