Khabib Nurmagomedov przez całą zawodową karierę pozostał niepokonany i zdominował kategorię lekką UFC. Mimo to „The Eagle” uważa, że kibice nigdy nie zobaczyli najlepszej możliwej wersji jego samego.
Khabib Nurmagomedov zapracował na miejsce w historii MMA przede wszystkim dzięki ogromnej dominacji nad kolejnymi przeciwnikami. Nawet zawodnicy należący do światowej czołówki mieli olbrzymie problemy, aby znaleźć odpowiedź na zapasy i grappling Dagestańczyka.
„The Eagle” zakończył karierę w 2020 roku jako niepokonany mistrz kategorii lekkiej UFC. Odszedł ze sportu z perfekcyjnym rekordem 29-0, wcześniej pokonując między innymi Conora McGregora, Dustina Poiriera czy Justina Gaethje.
Pomimo tych osiągnięć Nurmagomedov uważa, że nie zdążył osiągnąć pełni swoich możliwości. Opowiedział o tym podczas rozmowy z Lexem Fridmanem. Choć od lat jego nazwisko pojawia się w dyskusjach na temat najlepszego zawodnika w historii MMA, sam Khabib twierdzi, że nigdy nie pokazał wszystkiego, na co było go stać.
Khabib Nurmagomedov: Nigdy nie widzieliście mojego limitu
Były mistrz UFC został zapytany, czy kibice podczas jego kariery mieli okazję zobaczyć maksimum jego możliwości. Odpowiedź „The Eagle” była jednoznaczna.
– Nie, nigdy nie widzieliście mojego limitu w walkach – powiedział Khabib Nurmagomedov w rozmowie z Lexem Fridmanem.
Dagestańczyk wrócił również pamięcią do swojego ostatniego występu. Na UFC 254 zmierzył się z Justinem Gaethje i poddał Amerykanina już w drugiej rundzie. Choć patrząc wyłącznie na przebieg pojedynku można mówić o kolejnym dominującym zwycięstwie, przygotowania do tej walki były dla Nurmagomedova wyjątkowo trudne.
Największym ciosem była śmierć jego ojca, Abdulmanapa Nurmagomedova, który przez lata pełnił rolę trenera i był jedną z najważniejszych osób w jego sportowej karierze.
– Przede wszystkim dlatego, że straciłem ojca – powiedział Nurmagomedov. – Trudno było mi się pozbierać. Wszystko nałożyło się na siebie w jednym momencie. Nie było mojego ojca, a ja trenowałem bez niego, bez człowieka, dla którego to wszystko robiłem, dla którego chciałem zostać mistrzem. Przede wszystkim chciałem udowodnić mu, że mogę zostać najlepszy. Sam obóz przygotowawczy również był trudny. Fizycznie nie znajdowałem się w najlepszej formie. Miałem kontuzję za kontuzją, za kontuzją, ale pod względem mentalnym pozostałem całkowicie skoncentrowany – przyznał „The Eagle”.
Dla części kibiców zakończenie kariery w wieku zaledwie 32 lat jest argumentem przeciwko stawianiu Khabiba na samym szczycie zestawienia najlepszych zawodników wszech czasów. Inni, w tym jego przyjaciel i członek Galerii Sław UFC Daniel Cormier, wskazują jednak na skalę dominacji Nurmagomedova nad elitarnymi przeciwnikami.
Obecnie „The Eagle” realizuje się przede wszystkim w roli trenera, choć sam przyznaje, że wiąże się to z zupełnie innym rodzajem stresu. Jednym z jego największych sukcesów szkoleniowych jest oczywiście Islam Makhachev, który poszedł śladami wieloletniego przyjaciela i sięgnął po mistrzostwo UFC, a następnie dołożył do dorobku tytuł w drugiej kategorii wagowej.