Jon Jones zabrał głos przed powrotem McGregora: Jestem z niego dumny

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 02 lipca 2026

Jon Jones z dużym uznaniem wypowiedział się o Conorze McGregorze przed jego długo wyczekiwanym powrotem do UFC. Były mistrz dwóch kategorii wagowych nie ukrywa, że mocno kibicuje Irlandczykowi i wierzy, że ten jeszcze raz udowodni swoją wartość w oktagonie.

Już podczas gali UFC 329 w Las Vegas Conor McGregor stoczy pierwszy pojedynek od pięciu lat. Rywalem „Notoriousa” będzie były mistrz BMF Max Holloway. Irlandczyk stanie jednocześnie przed szansą odniesienia pierwszego zwycięstwa w UFC od stycznia 2020 roku. W ostatnich miesiącach wielokrotnie przyznawał, że droga do tego powrotu nie była łatwa. Oprócz kontuzji musiał zmierzyć się również z problemami natury osobistej, w tym kłopotami prawnymi i uzależnieniem od używek.

Wszystkie ale UFC na żywo w SUPERBET TV. Odbierz atrakcyjny pakiet powitalny już dziś!

Conor McGregor
VS
Max Holloway
1 3.25
2 1.35

Jones widzi w McGregorze prawdziwego wojownika

O powrocie Irlandczyka został zapytany Jon Jones w rozmowie z Red Corner MMA. Były mistrz UFC przyznał, że szczególnie imponuje mu fakt, iż McGregor nie wraca z konieczności, lecz z czystej pasji do rywalizacji.

Conor nie musi już walczyć. Osiągnął wszystko i niczego mu nie brakuje. Tym bardziej szanuję to, że zdecydował się wrócić – powiedział Jones.

Amerykanin zwrócił uwagę, że wielu zawodników po osiągnięciu podobnego sukcesu zakończyłoby karierę. Sam przyznał, że właśnie taką drogę wybrał, natomiast McGregor nadal chce sprawdzać się na najwyższym poziomie.

To pokazuje, że jest wojownikiem z krwi i kości. Ja doszedłem do momentu, w którym postanowiłem odejść. Conor wraca i to mówi wszystko o jego charakterze. Wciąż kocha ten sport, mimo że odniósł tak wielki sukces. Trzymam za niego kciuki, jestem z niego dumny i uważam, że jest znakomity. Pokazał wszystkim zawodnikom, że można zbudować markę wykraczającą daleko poza samo MMA.

Jones przyznał również, że od dawna podziwia sposób, w jaki Irlandczyk podnosi się po kolejnych niepowodzeniach.

Jestem jego wielkim fanem i chyba już nim pozostanę. Przeszedł przez wiele trudnych momentów, miał wzloty i upadki, podobnie jak ja. Najważniejsze jest jednak to, że zawsze potrafi wrócić silniejszy. Dla wielu ludzi to naprawdę inspirujący przykład – dodał.

Relacje obu byłych mistrzów od lat pozostają bardzo dobre. McGregor wielokrotnie publicznie wspierał Jonesa, a po śmierci jego brata Arthura opublikował poruszający wpis, składając kondolencje rodzinie Amerykanina. Teraz Jones liczy, że jego przyjaciel dopisze kolejny rozdział do jednej z najbardziej niezwykłych karier w historii UFC.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
11 lip
UFC 329 Las Vegas, USA
Najnowsze
WIDEO