Joe Rogan komentator gal organizacji UFC zapowiada starcie Jones vs Pereira sugerując, że będzie to największa walka w historii ludzkości.
Alex Pereira odzyskał pas mistrzowski dywizji półciężkiej na gali UFC 320. Poatan w świetnym stylu znokautował Magomeda Ankalaeva i powrócił na tron kategorii do 93 kilogramów. Mistrz UFC chciał po walce wyzwać na pojedynek Jona Jonesa, jednak dowiedział się, że zmarł brat Amerykanina i zamiast wyzwania poprosił kibiców o symboliczną minutę ciszy.
Słowa i zachowanie Alexa szybko dotarło do Jona Jonesa, który był wdzięczny za takie zachowanie potencjalnego rywala. Wydaje się, że właśnie dzięki wzajemnemu szacunkowi istnieją szansę na to, że w niedalekiej przyszłości faktycznie dojdzie do potyczki Bonesa z Poatanem.
Joe Rogan, komentator gal UFC uważa, że idealnym terminem na taki pojedynek jest gala UFC na terenach przy Białym Domu, którą Dana White zorganizuje na życzenie Donalda Trumpa, prezydenta USA.
– Jeśli Jon na serio myśli, że walczy w czerwcu, to już jest w obozie przygotowawczym. Już się szykuje. Jeśli się sposobi do walki, to szykuje się na Alexa. Walka z Alexem Pereirą jest prawdziwym kasowym starciem na galę w Białym Domu. Bez pie**olenia. Niech zrobią limit umowny, powiedzmy do 225 funtów (102 kg).
Amerykański komentator z uśmiechem na ustach stwierdził, że o ile pas mistrzowski nie wchodziłby w grę w tym zestawieniu to warto byłoby pokusić się o organizację bitki o pas BMF.
– To nie musi być walka o pas. Ale niech zrobią starcie o pas BMF’a w wyższej kategorii. Jest już pas BMF w wadze lekkiej. Kto jest prawdziwym BMF-em? Myślisz, że któryś z tych gości mógłby pokonać Alexa Pereirę? Czy Max Holloway jest w stanie z nim przetrwać? Nie no, nie pi**dol. To jest prawdziwy „najlżejszy skurczysyn”.
Na sam koniec Joe Rogan stwierdził, że potyczka Jona Jonesa z Alexem Pereirą ma zadatki ku temu by być największą walką w historii MMA.
– To prawdopodobnie byłaby największa walka w historii ludzkości. Masz najlepszego fightera z historii, Jona Jonesa, oraz gościa, który prawdopodobnie najbardziej destrukcyjnego strikera. Nikt nie ma do tego gościa podjazdu.
Póki co nic nie zostało jeszcze oficjalnie ogłoszone, a sam Dana zapowiadał że miną tygodnie nim organizacja zdecyduje się na ujawnienie pierwszych zestawień. Bez wątpienia jednak potyczka Jonesa z Pereirą byłaby kasowym i hitowym starciem, które przyciągnęłoby przed ekrany wielu fanów MMA na całym świecie.