Jan Błachowicz postanowił odnieść się do zamieszania, jakie wywołał nowy ranking UFC. Były mistrz kategorii półciężkiej nie krył zdziwienia po zmianach w zestawieniu przygotowanym przez Sztuczną Inteligencję i skwitował je krótkim, lecz wymownym wpisem.
Już podczas gali UFC Belgrad polski zawodnik wróci do oktagonu. Rywalem „Cieszyńskiego Księcia” będzie Bogdan Guskov, z którym miał już okazję się mierzyć. Ich pierwsze starcie nie wyłoniło zwycięzcy, dlatego nadchodząca walka ma ostatecznie rozstrzygnąć, który z nich powinien znaleźć się wyżej w hierarchii dywizji półciężkiej.
AI zepchnęła Błachowicza na koniec rankingu
W ostatnich dniach UFC wdrożyło zapowiadany od miesięcy ranking tworzony przez Sztuczną Inteligencję. Dana White wielokrotnie podkreślał, że nie zgadza się z ocenami dziennikarzy odpowiedzialnych za poprzednie zestawienie i dlatego organizacja zdecydowała się na rewolucję.
Jedną z ofiar nowych wyliczeń został Jan Błachowicz. Polak jeszcze niedawno zajmował czwarte miejsce w kategorii półciężkiej. W pierwszej odsłonie rankingu AI znalazł się jednak dopiero na piętnastej pozycji.
Zmiana wywołała spore poruszenie wśród kibiców, a sam zainteresowany postanowił podejść do sprawy z charakterystycznym dystansem. Na portalu X (dawniej Twitter) opublikował wpis odnoszący się do swojej najbliższej walki.
– Dwa dni temu Guskov walczył z topowym przeciwnikiem, by wspiąć się po drabince wagi półciężkiej. Okazuje się, że teraz jest odwrotnie – napisał Jan Błachowicz.
Trudno nie odczytać tych słów jako szpilki wbitej w nowy system rankingowy. Jeszcze przed publikacją zestawienia to Polak był zdecydowanie wyżej notowanym zawodnikiem. Po aktualizacji sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, co sprawia, że starcie z Guskovem nabiera dodatkowego znaczenia.
Bez względu na ocenę nowego rankingu jedno jest pewne – zwycięstwo w Belgradzie może pozwolić Błachowiczowi szybko odzyskać część utraconej pozycji. A przy okazji udowodnić, że algorytmy nie zawsze mają rację.