Islam Makhachev określany GOAT-em MMA. Jon Jones nie ukrywa zdziwienia

Jakub Hryniewicz
1
Opublikowano: 20 sierpnia 2026

Jon Jones odniósł się do dyskusji, która ponownie rozgorzała po ostatnim zwycięstwie Islama Makhacheva. Były mistrz dwóch kategorii wagowych UFC nie rozumie, dlaczego Dagestańczyk jest już stawiany przez niektórych w roli najlepszego zawodnika w historii organizacji.

Islam Makhachev po raz kolejny zapisał się na kartach historii UFC. Mistrz kategorii półśredniej podczas minionej gali UFC 330 pokonał Iana Machado Garry’ego, notując pierwszą udaną obronę tytułu w limicie do 170 funtów.

Zwycięstwo miało dla Dagestańczyka dodatkowe znaczenie. Makhachev pobił należący do Andersona Silvy rekord kolejnych wygranych w UFC. W połączeniu z mistrzostwami zdobytymi w dwóch kategoriach wagowych sprawiło to, że ponownie rozgorzała dyskusja dotycząca największego zawodnika w historii MMA.

Nie brakuje głosów, według których Makhachev ma już argumenty, aby pretendować do miana GOAT-a. Zupełnie inaczej patrzy na to Jon Jones. „Bones”, który niedawno skrytykował Daniela Cormiera za jego opinię na temat miejsca Khabiba Nurmagomedova w historycznych zestawieniach, tym razem odniósł się do osiągnięć jego wieloletniego podopiecznego.

Jon Jones reaguje na nazywanie Makhacheva GOAT-em. „Jestem kompletnie zdezorientowany”

„Bones” skomentował dyskusję za pośrednictwem portalu X (dawniej Twitter). Były mistrz kategorii półciężkiej i ciężkiej nie wymienił Makhacheva z nazwiska, ale kontekst jego wpisu nie pozostawiał większych wątpliwości.

– Wszedłem na media społecznościowe i usłyszałem, że mamy nowego GOAT-a? Jestem kompletnie zdezorientowany. Niech ktoś mi wyjaśni, jak to ma mieć sens – napisał Jon Jones na portalu X.

Do wpisu „Bones” dołączył grafikę przedstawiającą zawodników z największą liczbą zwycięstw w walkach mistrzowskich UFC. Na jej szczycie znajduje się właśnie Jones, który triumfował w takich pojedynkach aż 16 razy. Za nim znaleźli się między innymi Georges St-Pierre, Demetrious Johnson oraz była mistrzyni dwóch dywizji Amanda Nunes.

Dorobek Makhacheva jest pod tym względem znacznie skromniejszy. Dagestańczyk ma obecnie na koncie siedem zwycięstw w pojedynkach mistrzowskich, z czego najnowsze odniósł właśnie podczas UFC 330.

Po walce z Garrym pojawiały się również spekulacje, że obecny lider rankingu P4P może w niedalekiej przyszłości zakończyć karierę. Sam Makhachev szybko jednak uciął te doniesienia i dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza jeszcze odwieszać rękawic na kołek.

Jones zakończył natomiast swoją przygodę z MMA w ubiegłym roku po długiej sadze dotyczącej potencjalnej walki z Tomem Aspinallem i sporze kontraktowym z UFC. „Bones” przez chwilę sugerował możliwość powrotu przy okazji gali pod Białym Domem, jednak Dana White ostatecznie wykluczył taki scenariusz.

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Jones podważa argumenty zawodników z obozu Khabiba w dyskusji o GOAT-cie. W przeszłości wielokrotnie wskazywał również, że nagłe zakończenie kariery przez Nurmagomedova w 2020 roku działa na niekorzyść Rosjanina w zestawieniu z zawodnikami, którzy przez wiele lat utrzymywali się na mistrzowskim szczycie.

Zostaw ocenę
1
0
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Galapogos420
1 miesiąc temu

Islam to taki mistrz że z mini Volkiem musiał nabijać rekord

Najnowsze
WIDEO