Islam Makhachev odrzucił ofertę walki z Michaelem Moralesem. Mistrz dywizji półśredniej uparł się na inne starcie.
Islam Makhachev nie wróci do startów na początku 2026 roku. Jeden z najlepszych zawodników UFC bez podziału na kategorie wagowe postanowił odrzucić propozycję matchmakerów. Makhachev wyjaśnił dlaczego nie zaakceptował oferty kontraktowej na walkę w styczniu.
Podczas dyskusji z Ushatayką mistrz kategorii do 77 kilogramów otwarcie przyznał, że miał ofertę walki na styczniowej gali. Makhachev zaznaczył, że byłoby to zbyt szybko po jego ostatnim pojedynku.
– Zaproponowali mi walkę w styczniu, ale to było niemożliwe do zrobienia. Kiedy zadzwonili w grudniu miałem za sobą walkę w połowie listopada i ciężki trzymiesięczny obóz. Powiedzieli: „Walczysz w styczniu”, odpowiedziałem że za późno dali znać i na pewno nie będę się bił w styczniu.
W rozmowie z Red Corner MMA Makhachev dodał, że najpewniej chodziło o walkę z Michaelem Moralesem. Mistrz dywizji półśredniej wyraźnie uparł się na inne starcie. Makhachev dąży do pojedynku z Kamaru Usmanem.
– Wydaje mi się, że chodziło o Moralesa. Ja chcę walczyć z Usmanem, ale media i fani nie chcą tego pojedynku. Jednak ci goście Morales, Prates oni nie byli jeszcze sprawdzeni. Kamaru Usman rozjechałby ich niczym walec.
Wydaje się, że ostateczne zdanie w temacie ma nie tylko UFC, ale również Ali Abdelaziz który jest managerem zarówno Makhacheva jak i Usmana. Ali zapewne chce by Kamaru zgarnął ostatnią dużą wypłatę, a później zakończył zawodową karierę.