Ilia Topuria przyznał, że spodziewał się innego scenariusza przed swoją kolejną walką w UFC. Mistrz kategorii lekkiej był przekonany, że w starciu wieczoru gali UFC Freedom 250 zmierzy się z Paddym Pimblettem.
Jak wiadomo, Ilia Topuria to obecnie numer jeden w wadze lekkiej i jedna z największych aktywnych gwiazd UFC. W kolejnym występie stanie do obrony pasa w walce wieczoru gali UFC White House, gdzie jego rywalem będzie Justin Gaethje. Amerykanin wywalczył title shota, pokonując Paddy’ego Pimbletta w pojedynku o tymczasowy pas.
„Myślałem, że to on wygra”. Topuria o walce Pimblett vs Gaethje
Wielu kibiców liczyło, że to „The Baddy” wyjdzie zwycięsko z tego starcia. Taki scenariusz oznaczałby ogromny hit – pojedynek Pimbletta z Topurią wzbudziłby gigantyczne zainteresowanie. Ostatecznie jednak to Gaethje stanie przed szansą odebrania Gruzinowi pasa i zadania mu pierwszej porażki w zawodowej karierze MMA.
Sam Topuria nie ukrywa, że wynik walki był dla niego sporym zaskoczeniem. W niedawnym wywiadzie przyznał, że spodziewał się zupełnie innego rozstrzygnięcia.
– Jestem zaskoczony, bo myślałem, że Paddy wygra tę walkę z Justinem – powiedział Topuria.
– Jeszcze przed tym pojedynkiem zakładałem, że to właśnie z Paddym się zmierzę, bo od momentu ogłoszenia gali w Białym Domu wiedziałem, że na niej wystąpię.
– Myślałem więc: jeśli Justin walczy z Paddym, to ja zawalczę ze zwycięzcą, a sądziłem, że to Paddy wygra. Dlatego jestem zaskoczony.
Biorąc pod uwagę napięte relacje między Topurią a Pimblettem, wszystko wskazuje na to, że ich drogi i tak w końcu się skrzyżują. Taki pojedynek wydaje się nieunikniony – pytanie brzmi tylko, kiedy do niego dojdzie.