GROMDA 24: Zirytowany Lisek znokautował Sunshine’a. Rywal unikał walki

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 27 lutego 2026

W szeregach POLSKIEJ SIŁY na GROMDA 24 ponownie zameldował się Paweł Lisiecki. „Lisek” wrócił do biało-czerwonej reprezentacji, by skrzyżować pięści z debiutującym „Sunshine’em” w kolejnym drużynowym starciu na zasadach walki na gołe pięści.

Gala odbywała się pod wymownym hasłem „VENDETTA”, które bezpośrednio nawiązywało do rewanżu pomiędzy ekipami POLSKA SIŁA i BLACK POWER. Ich pierwsza rywalizacja zakończyła się sensacyjną wygraną czarnoskórych bijoków, co sprawiło, że presja na biało-czerwonych była jeszcze większa.

Wzmocnienie składu osobą „Liska” nie było przypadkiem. Lisiecki zdążył już zapracować na opinię niezwykle skutecznego reprezentanta w pojedynkach drużynowych. Wcześniej występował w starciach z ekipą z Niemiec oraz Anglii i oba zakończył w imponującym stylu. Niemieckiego rywala znokautował w drugiej rundzie, natomiast zawodnika z Wysp odprawił błyskawicznie, bo już po 26 sekundach. Taki dorobek jasno wskazywał, że dla „Sunshine’a” czekało bardzo trudne wejście do ringu GROMDY.

GROMDA 24: Lisek vs. Sunshine – kto wygrał?

Runda 1.: Sunshine próbował wykorzystać przewagę szybkości. Lisek bił mocno, agresywnie zrywał klincz i denerwował się na próbę obalenia. Lisiecki atakował hakami i podbródkowymi. Sunshine gubił się w ringu, Polak zyskiwał przewagę z każdą kolejną sekundą.

Runda 2.: Sunshine atakował lewym prawym, aktywny początek w jego wykonaniu. Lisiecki nie mógł się wstrzelić, a przeciwnik chętnie wieszał się na nim w klinczu. Lisek torpedował przeciwnika ciosami po żebrach, Sunshine przyklęknął przez co był liczony.

Runda 3.: Lisek zajął środek ringu i szukał innych rozwiązań. Dobra seria Polaka, trafił podbródkowym, którym powalił Sunshine’a, a zaraz poprawił kolejnym.

WYNIK: Lisek w

Zostaw ocenę
1
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze