GROMDA 24 przyniosła kibicom jeden z najbardziej intrygujących debiutów ostatnich miesięcy. W ringu 4×4 po raz pierwszy zameldował się Daniel Rutkowski, a naprzeciw niego stanął Issa Ben’s, szerzej znany jako „Shadow”.
Gala odbywała się pod hasłem „VENDETTA”, będąc rewanżowym starciem ekip POLSKA SIŁA i BLACK POWER. W pierwszej odsłonie tej rywalizacji to czarnoskórzy zawodnicy okazali się lepsi, a jednym z architektów tamtego sukcesu był właśnie „Shadow”. To on efektownie rozbił „Polskiego Gołębia”, pokazując siłę i bezwzględność w małym ringu.
Tym razem przybysz z zagranicy miał powitać kolejnego nowego zawodnika, ale nie byle kogo. Transfer Rutkowskiego do GROMDY był sporym zaskoczeniem i wywołał lawinę komentarzy jeszcze przed pierwszym gongiem. „Rutek” zdecydował się wejść w świat walk na gołe pięści, gdzie nie ma miejsca na kalkulację. Pytanie było jedno – czy odnajdzie się w brutalnych realiach formuły, w której liczy się twarda szczęka, charakter i odporność na chaos?
GROMDA 24: Rutek vs. Shadow – kto wygrał?
Runda 1.: Rutek wskoczył z pierwszymi ciosami, mieszał ciosy na głowę i korpus. Shadow dobrze odpowiedział, nie unikał konfrontacji. Rutek bił po schabach w klinczu. Dobry lewy Shadowa. Próbował zbijać ciosy Polaka, który wpadał z krótkimi sierpowymi.
Runda 2.: Shadow od razu podkręcił tempo. Rutek skracał dystans, atakował bezpośrednim lewym. Shadow trafił krótkim lewym i był liczony Polak. Świetne wskoczył Rutkowski z serią krótkich bomb na twarz oponenta.
Runda 3.: Rutek dużo się ruszał, ale rywal nie odstawał w tej materii. Shadow szukał sierpowych po zejściu, które działały z Polskim Gołębiem. Rutek zaczął czuć dystans, dobrze wchodziły jego ciosy po zbliżeniu do przeciwnika.
Runda 4.: Dobry bezpośredni prawy Rutka. Trafił Shadowa na szczękę, a za moment powtórzył akcję. Rutkowski zyskiwał przewagę i przeważał siłowo nad rywalem, który ciężko dyszał i nie trafiał z cepami.
Runda 5.: Rutek przepuszczał straszące ataki Shadowa i znakomicie bił prawym. Polak mieszał doły z górą, czym rozbrajał oponenta. Rutek nie szarżował, mądrze wyczekiwał szansy. Shadow zaprosił go do ofensywy, ale Rutek bynajmniej nie chce grać na jego korzyść. Francuz inkasował kolejne haki na tułów. Rutek znajdował luki w grze Shadowa, przy okazji irytując go nie wchodząc w wymiany.
Shadow próbował bić z różnych kątów, ale widać było, że niemal kompletnie opadł z sił. Rutkowki tymczasem kąsał, choć nie szukał jeszcze nokautującego uderzenia. Shadow czaił się z jednym, kończącym ciosem, ale Polak nie miał zamiaru dawać mu tej szansy. Rutek zaczął dokładać bezpośrednie lewe mimo (prawdopodobnej) kontuzji.
Rutek zaczął przyspieszać tempo, agresywniej wchodził w Shadowa. Na zegarze stuknęło już ponad 11 minut nielimitowanej czasowo rundy. Rutkowski podwoił wysiłki, a Francuz chował się jedynie za gardą. Shadow próbował się odwinąć z kontrą, ale jego jeden przestrzelony cios spotkał się z trzema celnymi Daniela. Rutek bił dużo częściej i mocniej, jego prawy na żebra siał zniszczenie. Wykończony Shadow trafił prawym Rutka, ale poszedł tam palec w oko.
WYNIK: Rutek wygrał przez dyskwalifikację.