UFC

Gameplany do wymiany? Co poszło nie tak w walkach Błachowicza i Tybury na UFC 267?

Pinterest LinkedIn Tumblr

Gameplany do wymiany? Co poszło nie tak w walkach Jana Błachowicza i Marcina Tybury na UFC 267?

Zacznijmy od pojedynku Marcina Tybury z Alexandrem Volkovem. Warto tu zwrócić uwagę na to, że 33-letni Rosjanin zmienił w ostatnim czasie podejście do procesu zbijania wagi. „Drago” z uwagi na swój wysoki wzrost często może się nam wydawać szczupłym zawodnikiem jednak nawet amerykańscy komentatorzy zauważyli, że Rosjanin po nawodnieniu i regeneracji po ceremonii ważenia zyskuje zdecydowanie więcej kilogramów niż miało to miejsce w przeszłości. Wiadomym było, że Volkov będzie miał przewagę zasięgu, jednak nabranie masy mięśniowej i siły pozwoliło mu na całkowitą neutralizację prób sprowadzeń ze strony Marcina Tybury. Pytanie tylko czy zawodnik Ankosu powinien postawić na obalenia już od pierwszej rundy? Może warto było jednak postawić na mobilność i zadbanie o to by ciężki Rosjanin odrobinę się wymęczył starając się unikać kopnięć na łydkę czy korpus wyprowadzanych przez Polaka? Przypomnijmy tylko, że w pierwszej rundzie Marcin wylądował na plecach po tym jak jak Volkov z łatwością wybronił próbę sprowadzenia i odwrócił sytuację na swoją korzyść przewracając Tyburę na matę. W trakcie pojedynku przekonaliśmy się również o tym, że Rosjanin nie posiada przysłowiowego młotka w łapie i że wcale nie było strasznym wyzwaniem wejście w wymianę ciosów z Volkovem. Nie ma co jednak płakać nad rozlanym mlekiem, zwłaszcza kiedy zerknie się na rekord Alexandra, który nokautował takich zawodników jak Overeem, Harris, Werdum, czy Struve. Kolejna mała lekcja dla Marcina, ale coś nam podpowiada, że gdyby w przyszłości zawodnicy zmierzyli się po raz kolejny to tym razem Polak byłby górą.

Co do pojedynku Jana Błachowicza ciężko jest ocenić jak miał wyglądać gameplan na pierwszą rundę ponieważ Glover bardzo szybko przeniósł walkę do parteru, jednak gdy przyjrzymy się temu jak zawodnik WCA Team rozpoczął drugą rundę to chyba możemy założyć, że właśnie taki plan na pojedynek przygotowali trenerzy Jocz i Złotkowski. Janek trafiał w drugiej rundzie, Polak dwukrotnie wyprowadził naprawdę dobre kombinacje bokserskie, które dotarły do głowy Teixeiry. Później jednak popełnił błąd przed, którym przestrzegali go trenerzy w trakcie przerwy między rundami. Wyraźnie słyszeliśmy, że Janek miał uciekać spod siatki. Błachowicz najwyraźniej podświadomie zaczął się cofać, zdając sobie sprawę z tego jak dobrą kontrolę w parterze ma Glover. Niestety w tej walce wyraźnie zabrakło krążenia w centrum octagonu i narzucenia własnego tempa. Nie było też flagowych mocnych kopnięć na korpus ze strony Janka, a to właśnie w ten sposób Polak w przeszłości pokazywał rywalom miejsce w szeregu. Niestety coś w tej walce wyraźnie nie zagrało co złożyło się na to, że zapewne wielu starszych fanów wspomniało sobie pamiętną porażkę Janka z Sokoudjou na gali KSW 15 czy też przegraną z Alexandrem Gustafssonem na gali w Hamburgu. W przypadku Janka wiemy, że chęci do ciężkich treningów mu nigdy nie braknie. Może jednak tym razem warto byłoby choć na tydzień czy dwa wyjechać na sparingi do niemieckiego UFD Gym, szwedzkiego Allstars Team czy rosyjskiego Fedor Team gdzie po prostu codziennie na sparingach czekałyby na Jana nowe wyzwania.

Comments are closed.