NEWSY

Czy gale UFC w Brazylii wstrzymują rozwój brazylijskiej sceny MMA?

Pinterest LinkedIn Tumblr

Przy okazji gali UFC w Belem postanowiłem „pochylić” się nad tematem związanym z brazylijskim rynkiem MMA. Skłonił mnie do tego następujący fakt – na gali zestawiono jedenaście walk (pierwotnie dwanaście) i w każdej z nich gospodarze mięli swojego reprezentanta. Chyba w każdym kraju, w którym organizowane są największe gale UFC czy Bellatora fani marzą właśnie o takim rozwiązaniu. Wszak nie ma nic lepszego niż ekscytowanie się walkami rodaków, którzy stają w szranki z obcokrajowcami.

Zacznijmy, więc od czystych statystyk, na wstępie skupię się na liczbie debiutantów z kraju kawy na gali UFC w Belem. Okazuje się iż jedynie Priscila Cachoeira i Polyana Viana Mota debiutowały w najsilniejszej lidze MMA na świecie. Wiadomo, że w porównaniu z męskim MMA te kobiece zyskało aprobatę Dany White’a i spółki zdecydowanie później (listopad 2012), więc większa ilość debiutów zawodniczek to naturalna kolej rzeczy. Tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Cachoeira walczy w niedawno otwartej dywizji muszej pań.

Jak na tym tle wypadają zawodnicy?
Lyoto Machida – 23 walki w UFC
Michel Prazeres – 10 walk w UFC
Marcelo Golm – 2 walki w UFC
Douglas Silva de Andrade – 5 walk w UFC
Alan Patrick – 6 walk w UFC
Sergio Moraes – 10 walk w UFC
Deiveson Figueiredo – 3 walki w UFC
Iuri Alcantara – 17 walk w UFC
Thiago Santos – 13 walk w UFC

Z wymienionych wyżej jedynie Golm i Figueiredo zostali zakontraktowani w 2017 roku. Wszyscy pozostali byli zakontraktowani zdecydowanie wcześniej, cztery lub więcej lat wstecz. Część z nich pewnie kojarzycie z „jednego rzutu”, kiedy to UFC masowo kontraktowało zawodników z Brazylii. Co ciekawe na poprzednich dwóch galach w Brazylii sytuacja była nie tyle identyczna co jeszcze gorsza. Jedynym nowym nazwiskiem, które mogło wam zapaść w pamięci jak chodzi o debiutujących w UFC w 2017 roku Brazylijczyków jest Paulo Henrique Costa. „Borrachinha” szybko zaskarbił sobie sympatię kibiców na całym świecie ze względu na efektowny styl walki i niezwykle atletyczną sylwetkę. Oczywiście pomogły w tym również trzy efektowne wygrane przez nokauty.

Jak zatem wychować następców wielkich mistrzów skoro tak ciężko jest im znaleźć zatrudnienie w organizacji, która najszybciej mogłaby ich wypromować i „zbudować” medialnie? Brazylijczykom nie pozostaje nic innego jak regularne „obijanie się” na regionalnych eventach, a choć Shooto Brasil i Jungle Fight to już wieloletnie ustabilizowane na rynku marki to coraz częściej i chętnie zawodnicy walczą na galach federacji Aspera FC czy WOCS. Być może w przeskoku na wyższy poziom pomogą gale… rosyjskich organizacji, które planują w tym roku eventy w kraju kawy. Zarówno ACB jak i Fight Nights Global mają jednak w swoim parku zawodniczym sporo nazwisk z Brazylii i będą mieć mało miejsca na nowe nabytki, o ile w ogóle uda się im zakontraktować jakieś ciekawe nazwiska.

Z jednej strony brak dobrych, nowych nazwisk w UFC pozwala odrobinę ustabilizować sytuację na regionalnej scenie i zapewnić miejscowym organizatorom możliwość postawienia na fightera, który stoczy dla ich organizacji kilka, jak nie kilkanaście pojedynków nim wreszcie zostanie zauważony. Z drugiej strony zwłaszcza w przypadku młodych zawodników może to oznaczać bicie głową w mur i wstrzymanie kariery lub sztuczne pompowanie rekordu na mało doświadczonych oponentach. UFC organizuje średnio cztery gale rocznie w Brazylii, zwykle hale się wyprzedają i jest to również element promocji MMA w kraju. Niestety sprawia to również, że fani czekają na „duże” eventy przez co lokalni organizatorzy mają problem, aby zamienić małe sale gimnastyczne i hale na dwa-trzy tysiące fanów na większe obiekty. Mimo iż na wszystkich galach nie brakuje dopingu i entuzjazmu wśród fanów to porównując do naszego rodzimego rynku Brazylijczykom ewidentnie doskwiera brak takiego „giganta” jak KSW czy też nawet organizacji pokroju FEN.

A dobrych „wolnych” zawodników do pokazania się na większej scenie w kraju kawy nie brakuje:

Felipe Colares [8-0] – mistrz kategorii piórkowej Jungle Fight
Anderson Goncalves [11-1] – kategoria średnia
Erivan Pereira [11-1] – kategoria lekka
Denis Araujo [14-1] – mistrz kategorii muszej Jungle Fight
Carlos Soares [8-1] – kategoria kogucia
Anderson Ferreira [11-1] – kategoria lekka
Giovanni da Silva [17-3] – mistrz kategorii koguciej GFC
Charles Henrique [7-1] – kategoria musza
Andre Muniz [15-4] – kategoria półciężka
Oton Jasse [16-3] – kategoria lekka/półśrednia
William Lima [7-0-1] – kategoria kogucia
Gustavo Erak [17-3-1] – mistrz kategorii koguciej Aspera FC
Alexandre Cidade [14-2] – kategoria lekka
Julio Cesar Neves [34-1] – kategoria piórkowa
Pedro Junior [11-1] – kategoria półśrednia
Luis Rafael [32-1] – kategoria piórkowa
Ricardo Prasel [9-0] – mistrz kategorii ciężkiej Aspera FC
Fabio Aguiar [11-1] – kategoria średnia

Comments are closed.