Gaethje zamknął temat rewanżu. Topuria ma najpierw udowodnić swoją wartość

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 23 czerwca 2026

Justin Gaethje nie zamierza od razu ponownie dzielić oktagonu z Ilią Topurią. Nowy mistrz kategorii lekkiej UFC uważa, że były czempion powinien najpierw odbudować swoją pozycję i zasłużyć na kolejną szansę walki o pas.

Do pamiętnego pojedynku doszło podczas gali UFC Freedom 250 zorganizowanej na terenie Białego Domu. Przed walką większość ekspertów przewidywała, że Ilia Topuria dopisze do rekordu kolejne efektowne zwycięstwo. Justin Gaethje miał być następnym wielkim nazwiskiem na liście pokonanych przez „El Matadora”. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Amerykanin od początku stawiał twarde warunki, dwukrotnie mocno naruszył mistrza i ostatecznie zmusił go do zakończenia pojedynku po czwartej rundzie. Zniszczona twarz Topurii nie pozwoliła mu kontynuować walki.

„Musi zawalczyć z kimś innym”

Podczas rozmowy z Joe Roganem temat potencjalnego rewanżu pojawił się niemal natychmiast. Gaethje nie miał jednak wątpliwości, że na ten moment nie ma dla niego miejsca.

– Dwa razy nim wstrząsnąłem, tej samej nocy. Nie ma żadnych wątpliwości. Ilia nie dostanie rewanżu. Może próbować, ale go nie dostanie. Poddał się na stołku. Zatrzymałem go dwa razy. Co jeszcze mam, ku***wa, zrobić? Jego następnym wyzwaniem nie mogę być ja. Musi zawalczyć z Paddym albo kimś takim.

Zdaniem Amerykanina porażka może mieć wpływ nie tylko na pozycję Topurii w rankingu, ale również na sposób, w jaki będą postrzegać go kolejni przeciwnicy. Gaethje przywołał tutaj historię Tony’ego Fergusona, którego pokonał kilka lat temu podczas gali UFC 249.

– Mam nadzieję, że uda mu się wrócić do formy. Wiem, że ma umiejętności, by znowu zostać mistrzem. Podobnie jednak było z Tonym Fergusonem. Nie złamałem jego pewności siebie, ale zmieniłem sposób, w jaki jego rywale go postrzegali. To bardzo ważny czynnik, gdy wchodzisz do klatki.

Według „The Highlighta” przez lata Topuria korzystał z aury zawodnika niepokonanego, którego nie da się złamać ani fizycznie, ani mentalnie. Teraz ten obraz miał zostać zachwiany.

– Przed tą walką był gościem, którego nie dało się przełamać, którego nie dało się przepchnąć ani przetrwać z nim pełnego dystansu. Teraz pokazałem innym, że wystarczy przez to przejść i nikt już nie będzie wchodził do walki z przekonaniem, że jest niezwyciężony.

Mistrz uważa, że właśnie ten aspekt może okazać się dla byłego czempiona największym wyzwaniem w najbliższych miesiącach.

– To była część jego tożsamości. Teraz będzie miał trudniejsze zadanie: walczyć z ludźmi, którzy się go nie boją – dodał Gaethje.

Jeżeli UFC podzieli stanowisko mistrza, Ilia Topuria będzie musiał najpierw stoczyć jeszcze jeden duży pojedynek. Wśród potencjalnych rywali najczęściej wymienia się obecnie Paddy’ego Pimbletta, z którym Hiszpan od dawna pozostaje na wojennej ścieżce.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Najnowsze
WIDEO