Francis Ngannou rozbawiony komentarzem White’a! Odpowiedział mu… jego własnymi słowami!

S
0
Opublikowano: 06 marca 2023

Były już champion królewskiej kategorii wagowej Francis Ngannou oglądał nie tylko ostatnią galę byłego pracodawcy, lecz także konferencję prasową po niej. Kameruńczyka ewidentnie rozbawił jeden z komentarzy Dany White’a.

Na minionej gali UFC 285 poznaliśmy nowego mistrza wagi ciężkiej, którym został Jon Jones. Amerykanin w walce wieczoru spotkał się z Cirylem Gane, którego poddał w zaledwie 124 sekundy, nie dając mu większego pola do popisu.

Zdobyty tytuł nie posiadał właściciela po tym, jak z organizacją pożegnał się Francis Ngannou. „The Predator” postawił kilka warunków, których nie chciano zawrzeć w kontrakcie. To właśnie Kameruńczyk miał być oponentem „Bonesa” w Las Vegas, a za walkę miał otrzymać aż 8 milionów dolarów.

Zdaniem wielu wygrana Jonesa stawia go na pozycji najlepszego zawodnika wszechczasów. Swojego podopiecznego na konferencji prasowej nie mógł się nachwalić prezydent UFC, Dana White.

„Wystarczy spojrzeć po dzisiejszej gali, miał 3 lata, by nabrać masy. Wiele osób się głośno zastanawiało, czy nie wygląda na miękkiego, co jeśli to, co jeśli tamto. Ciryl Gane jest potworem. Jest w znakomitej formie, a Jon Jones wyszedł i potraktował go, jak małego dzieciaka. Nie wiem, więc, czy jest ktoś na wyższym poziomie od Jonesa.”

Jeden z dziennikarzy poruszył też kwestię nieodbytego starcia Amerykanina z Ngannou. Prezydent UFC uważa jednak, że wynik walki pozostałby niezmienny.

„Nigdy do tego nie dojdzie. Próbowaliśmy zestawić to przez trzy lata. Musisz chcieć walczyć, a Francis nie chce. Nie zmusimy go do tego… Ale wątpię, żebyśmy zobaczyli innego zwycięzcę.”

Słowa White’a widocznie rozbawiły byłego mistrza wagi ciężkiej. Kameruńczyk na Twitterze przypomniał jedną z wypowiedzi swojego niedawnego przełożonego z konferencji po UFC 260. To tamtego wieczoru Ngannou znokautował Stipe Miocica.

„Jakbym to ja był Jonem Jonesem, to po obejrzeniu tego pojedynku zacząłbym zbijać do wagi średniej!”

Oczywiście nie można wykluczać, że „The Predator” zawita jeszcze w szeregi UFC. Dana White znany jest ze zmiany zdania, co mogliśmy zobaczyć właśnie w ubiegły weekend. Prezydent największej organizacji MMA na świecie zarzekał się w końcu swego czasu, że Jones nigdy nie zawalczy w Las Vegas oraz nigdy nie otrzyma walki o pas.

Zostaw ocenę
0
0