Były mistrz UFC zwraca uwagę na to, że Khamzat Chimaev może mierzyć się nie tylko z rywalem, ale i z własną głową przed pojedynkiem z Seanem Stricklandem na gali UFC 328.
Starcie o pas kategorii średniej zapowiada się jako jedno z największych wydarzeń roku. Chimaev, który sięgnął po tytuł podczas UFC 319, stanie do obrony trofeum przeciwko byłemu czempionowi. Dla „Borza” to nie tylko kolejna walka, ale też szansa na ostateczne zamknięcie napiętej rywalizacji ze Stricklandem.
Od tygodni jednym z głównych tematów wokół tego zestawienia jest pytanie, czy Amerykanin przetrwa pierwsze minuty. Chimaev przyzwyczaił kibiców do błyskawicznego tempa i agresji od pierwszych sekund, co udowodnił w starciach z Dricusem du Plessis oraz Kevinem Hollandem.
Z drugiej strony stoi zawodnik słynący z kapitalnej wydolności i odporności. I właśnie ten aspekt może odegrać kluczową rolę.
Wszystkie walki UFC obstawisz i obejrzysz na żywo zupełnie ZA DARMO w SUPERBET TV.
Sterling widzi znak zapytania po stronie mistrza
W wywiadzie dla Home of Fight były mistrz kategorii koguciej, Aljamain Sterling, nie ukrywał, że pojedynek może mieć zupełnie inny przebieg, niż wielu się spodziewa.
– Jeśli Strickland przetrwa początek, robi się naprawdę gorąco. Uważam, że Khamzat jest teraz w pewnym rozdarciu – ocenił.
– Musi zdecydować, czy ruszyć na pełnej mocy i spróbować skończyć walkę od razu. Wie jednak, że jeśli to się nie uda, może być zmęczony w późniejszych rundach. A przy kimś takim jak Strickland to ogromny problem. To niewygodny rywal, wręcz koszmar. Dlatego ta walka jest tak ciekawa. Khamzat może to zamknąć w pierwszej rundzie, ale Strickland ma argumenty, żeby przejąć kontrolę później. Niewykluczona jest też decyzja…
Sterling jasno zaznaczył, że mimo statusu faworyta po stronie mistrza, scenariuszy jest więcej.
– Khamzat jest faworytem i każdy wie dlaczego. Sean jednak doskonale wie, z czym się mierzy. To bardzo trudne wyzwanie, ale czy może wygrać? Oczywiście, że tak. Wygrana na pewno nie jest stuprocentowym pewnikiem dla Khamzata – podsumował.