KSW

Duże nazwiska – potencjalne wzmocnienia KSW w 2019 roku

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Duże nazwiska – potencjalne wzmocnienia KSW w 2019 roku.

W ubiegłym tygodniu zaprezentowaliśmy wam obszerny spis zawodników z Rosji, USA, Brazylii oraz Azji. Mowa oczywiście o fighterach, którzy naszym zdaniem mogliby wzmocnić organizację KSW w 2019 roku. Listę możecie przejrzeć – tutaj.

Dziś skupimy się na dużych, rozpoznawalnych nazwiskach. Chodzi tu głównie o zawodników, którzy stanowią swoistą „markę” na rynku MMA.

1. Mirko „Cro Cop” Filipović [37-11-2, 1NC] – kategoria ciężka
Żywa legenda światowego MMA, zawodnik którego śmiało można zaliczyć do listy pionierów tego sportu. Wywodzący się z K-1 Chorwat nazwisko zbudował walcząc w białym ringu japońskiej organizacji Pride FC. Choć „Cro Cop” ma za sobą również wieloletnią przygodę z UFC, a nawet wystąpił w main evencie pierwszej, historycznej gali UFC w Polsce to główne sukcesy święcił w Azji. 44-latek pozostaje niepokonany od sierpnia 2014, śmiało można rzec, że przeżywa prawdziwy renesans formy. Trzeba szczerze przyznać, że Filipović nie będzie walczył wiecznie, a jeśli Maciej Kawulski i Martin Lewandowski planują zatrudnienie gwiazdy z ogromnym doświadczeniem to wydaje się, że 2019 rok jest ostatnim dzwonkiem by tego dokonać. Nie będziemy wymieniać nazwisk, które zostawił w pokonanym boju Chorwat. Lista byłaby zbyt długa!

2. Benson Henderson [26-8] – kategoria lekka
Fani znający dobrze historię „Smootha” wiedzą, że jego matka pochodzi z Korei. Zapewne dlatego w sieci pojawiają się plotki o tym, że Henderson, któremu kończy się kontrakt z Bellatorem przeniesie się do organizacji ONE Championship. Hendersonowi może być jednak bliżej do najlepszej europejskiej organizacji przez wzgląd na fakt, że KSW serwuje fanom małą liczbę eventów, a Amerykanin w ciągu dwóch lat stoczył zaledwie trzy walki. Zawodnik, który ma na rozkładzie takie nazwiska jak: Nate Diaz, Frankie Edgar (x2), Donald Cerrone (x2), Gilbert Melendez, Jorge Masvidal czy Patricio Freire z pewnością byłby fenomenalnym wzmocnieniem dywizji lekkiej KSW. Ważną statystyką, na którą warto zwrócić uwagę w przypadku Hendersona jest fakt, że na 34 zawodowe walki zaledwie trzykrotnie przegrał przed czasem (ostatni raz w 2014 roku). Nie udało się „skusić” Eddiego Alvareza, pozostaje nam zatem liczyć, że duet K&L zachęci Bensona do walk w klatce polskiej organizacji.

3. Sergey Kharitonov [28-6, 1NC] – kategoria ciężka
Rosjanin jest kolejnym zawodnikiem kategorii ciężkiej, który zasługuje na miejsce w tym zestawieniu. W dwunastu ostatnich występach zaliczył dziesięć wygranych, porażkę i no-contest. Mimo 38-lat na karku Kharitonov płynnie porusza się między eventami kilku organizacji. W ostatnich latach łączył starty dla RMMAC, M-1 Global, Bellatora i RCC. 12 października zdemolował Roya Nelsona pod koniec pierwszej rundy. Pochodzący z Moskwy ciężki wciąż potrafi napsuć krwi zdecydowanie młodszym zawodnikom. W wypadku Kharitonova idealnym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie go do udziału w turnieju kategorii ciężkiej.

4. Jiri Prochazka [22-3-1] – kategoria półciężka
Walczący na regionalnych galach GCF i ProFC Czech wypłynął na szerokie wody dzięki występom na galach organizacji Rizin. Prochazka zadebiutował w japońskiej organizacji w grudniu 2015 roku, a od tamtej pory zanotował w niej łącznie osiem występów przedzielonych jedną walką na małej gali w Brnie. 26-latek z racji na swój wiek, a zarazem posiadane już doświadczenie jest jednym z najciekawszych prospectów w kategorii LHW. Warto podkreślić, że od 2013 roku pokonać go zdołał jedynie King Mo Lawal, a aż siedemnastu innych rywali musiało się obejść smakiem. Prochazka ma na rozkładzie takie nazwiska jak Vadim Nemkov, Satoshi Ishii, Kazuyuki Fujita czy Michał Fijałka. No właśnie skoro Czech rozprawił się ze „Sztangą” już trzy lata wstecz, a przez ten okres wykonał niebywały progres idealnie byłoby, gdyby trafił do KSW jak najszybciej. W przeciwnym wypadku może okazać się bowiem, że po specjalistę od nokautów zza naszej południowej granicy zgłoszą się „możni” z Bellatora czy UFC. Come on! Gość wygrał 19 walk przez KO/TKO i tylko jedna z jego walk skończyła się decyzją sędziowską. Tak efektywnych, a zarazem efektownych zawodników chcemy oglądać w klatce KSW!

5. Karlos Vemola [22-5] – kategoria średnia/półciężka
Weteran UFC mogący pochwalić się passą sześciu kolejnych zwycięstw, który w rekordzie ma zwycięstwa nad znanymi z klatki KSW: Piotrem Strusem, Petrem Ondrusem i Jamiem Sloane. 33-latek z Ołomuńca skończył przed czasem, aż 19 z 22 wygranych walk. Obdarzony tytanową szczęką Vemola nigdy nie przegrał przez nokaut. Choć Karlos nie jest, aż tak „łakomym” kąskiem na rynku MMA jak jego młodszy rodak to bez wątpienia po wyleczeniu wszystkich urazów i sporej aktywności (w ciągu 22 miesięcy stoczył 5 walk) zasługuje na uwagę właścicieli organizacji KSW.

6. Shinya Aoki [42-8, 1NC] – kategoria lekka
35-latek z Shizuoki próbował już w ostatnich latach wszystkiego. Zmierzył się z Benem Askrenem i Kazushim Sakurabą, walczył na galach IGF, Rizin i One Championship. Ten wybitny specjalista od technik parterowych wyczarowuje kolejne poddania niczym magik wyciągający króliki z kapelusza. Aoki lubi rywalizację na najwyższym poziomie i nie boi się wyzwań. Problem w tym, że poza rewanżowym starciem z Eddiem Alvarezem nic go właściwie nie trzyma w organizacji One. Takim sportowym wyzwaniem, w którym Japończyk mógłby się sprawdzić byłaby z pewnością walka ze zwycięzcą starcia Mateusz Gamrot vs. Kleber Koike Erbst. Pal licho kategorię wagową! Na taką walkę fani z pewnością tłumnie wykupiliby PPV!

7. Urijah Faber [34-10] – kategoria piórkowa
W jednym z ostatnich wywiadów Urijah Faber podkreślił, że nie wyklucza powrotu do zawodowych startów i choć obecnie skupia się na prowadzeniu treningów podopiecznych to sam aktywnie trenuje i dba o formę. Faber większość kariery przewalczył w dywizji koguciej jednak z racji na wiek (39 lat) i dwuletnią przerwę od startów zapewne należałoby się spodziewać, że przeniesie się do wyższej kategorii – piórkowej (- 66 kg). Tu warto zaznaczyć, że proces zbijania wagi w KSW byłby dla niego zdecydowanie lżejszy niż te jakie przechodził walcząc w najlepszej lidze MMA na świecie. KSW nie zabrania bowiem stosowania popularnych „kroplówek”, które pomagają postawić zawodnika na nogi po żmudnym zbijaniu nadmiarowych kilogramów i odwodnieniu. „California Kid” jest jednym z tych fighterów, którzy zawiesili rękawice na kołku po wygranej. Faber stoczył, aż 44 zawodowe walki jednak nigdy nie został poddany, a w ostatnich dziesięciu latach znokautować zdołał go jedynie Renan Barao.

8. Vitor Belfort/Johny Hendricks/Chuck Liddell/Tito Ortiz/Josh Barnett
Na koniec pozostaje nam grupka weteranów, z których każdy posiadał pas mistrzowski organizacji UFC. Wszystkich łączy również to, że zawsze serwowali fanom ekscytujące walki, nawet jeśli przegrywali (a zdarzało im się padać na deski dość często). Belfort jakiś czas temu zapowiadał swój powrót do wysokiej dyspozycji, jednak póki co brak konkretów w postaci kontraktu z którąś z topowych organizacji. Hendricks – 9 listopada spróbuje swoich sił w walce na gołe pięści, jego oponentem będzie Brennan Ward, weteran organizacji Bellator. Liddel i Ortiz zmierzą się w pojedynku na zasadach MMA, 24 listopada na gali Golden Boy Promotions. Josh Barnett został zwolniony z UFC przed wakacjami i od tamtej pory nie otrzymaliśmy żadnej informacji na temat jego ewentualnego powrotu, jego rozbrat z klatką trwa już od września 2016 roku i niewykluczone, że 40-latek skupiający się na grapplingu i organizacji Quintet powróci jeszcze kiedyś do MMA tylko po to by oficjalnie pożegnać się ze swoimi kibicami.

Trend jest tutaj jasny nowo powstałe organizacje bare knuckle chętnie „wskrzeszają” ciut zapomnianych zawodników MMA o dużych nazwiskach, którzy z różnych przyczyn pokończyli kariery. To daje jednak szefom KSW znaczne pole do popisu, gdyż z takich organizacji (walki odbywają się na zasadach bokserskich) łatwiej jest „wyjąć” fighterów i podpisać z nimi umowy na pojedynki na zasadach MMA.

Pozostali:
Tony Lopez [61-29, 1NC] – kategoria ciężka
Royce Gracie [15-2-3] – kategoria półciężka
Quinton Rampage Jackson [38-13] – kategoria ciężka
Travis Fulton [254-54-10, 1NC] – kategoria półciężka (wrzucamy jako ciekawostkę ponieważ KSW „lubi bić rekordy”)
Ikuhisa Minowa [62-42-8] – kategoria średnia
Luis Santos [64-11-1, 1NC] – kategoria półśrednia
Aleksander Emelianenko [28-7-1] – kategoria ciężka
Ivan Shtyrkov [13-0-1] – kategoria ciężka