KSW

Droga do KSW 62 – Marcin Krakowiak i Tomasz Jakubiec

Pinterest LinkedIn Tumblr

Podczas gali KSW 62 dojdzie do zderzenia dwóch efektowanie walczących wojowników. Obaj w zeszłym roku zadebiutowali w okrągłej klatce i obaj dali świetne pojedynki.

Marcin Krakowiak po raz pierwszy zawalczył dla największej polskiej marki MMA w grudniu zeszłego roku. Podczas gali KSW 57 zmierzył się z Kacprem Koziorzębskim. Dynamicznie i ofensywnie rozpoczęli spotkanie obaj zawodnicy, ani na chwilę nie zwalniając tempa i od początku szukając nokautu. Obaj zafundowali sobie prawdziwą wojnę w klatce i mimo zmęczenia cały czas pokazywali niebywałą wolę walki i determinację. Pod koniec trzeciej rundy Marcin Krakowiak złapał rywala w duszenie, już nie odpuścił i wyszedł z klatki jako zwycięzca. Starcie Krakowiaka z Koziorzębskim zostało po gali wybrane walką wieczoru i nagrodzone bonusem.

Marcin Krakowiak jest dziś na fali dwóch zwycięstw z rzędu, a ostatnią wygraną pokazał, że poddania są jego ulubioną bronią. Reprezentant Octopus Łódź i Wolbórz do tej pory wygrał dziesięć walk i wszystkie zwycięskie boje kończył przed czasem. Sześć razy poddawał rywali, a cztery nokautował. Parterowe umiejętności Marcin wykorzystuje nie tylko w MMA – jest medalistą mistrzostw Polski BJJ, BJJ No Gi, zdobywcą pucharu Polski ADCC oraz pucharu Polski BJJ.

Zanim Marcin trafił do KSW wystąpił w programie „Tylko Jeden” i już w trakcie trwania show pokazał, że mocne starcia są tym, co lubi pokazywać w klatce. Po pokonaniu Pawła Kiełka, „Krakus” spotkał się dwukrotnie z Tomaszem Romanowskim, a ich trzyrundowa wojna z półfinału została okrzyknięta najlepszym pojedynkiem całego programu.

Tomasz Jakubiec, tak samo jak Marcin Krakowiak, ma na swoim koncie trzynaście pojedynków w zawodowym MMA. W klatce KSW zadebiutował podczas gali KSW 53 i zmierzył się w niej z Andrzejem Grzebykiem. Starcie to rozpoczęło się błyskawicznie od ostrych wymian w stójce i w ten sposób zawodnicy przewalczyli całą pierwszą rundę. Na początku drugiej odsłony Tomasz został trafiony potężnym lewym prostym, po którym już na macie musiał uznać wyższość przeciwnika.

Dalsza część artykułu pod linkiem:

https://www.kswmma.com/news/3594

Comments are closed.