Były mistrz kategorii średniej UFC, Dricus Du Plessis, zabrał głos w sprawie problemów Khamzata Chimaeva ze zbijaniem wagi przed galą UFC 328. Reprezentant RPA nie zamierzał jednak okazywać współczucia „Borzowi” i otwarcie przyznał, że nie kupuje tłumaczeń dotyczących fatalnego weight cutu.
Khamzat Chimaev sprawił jedną z największych sensacji ostatnich miesięcy w UFC, przegrywając mistrzowski pojedynek z Seanem Stricklandem. Czeczen przystępował do gali UFC 328 jako niepokonany mistrz kategorii średniej, jednak po pięciu rundach musiał pogodzić się z porażką po niejednogłośnej decyzji sędziów. Tym samym Strickland odzyskał utracony pas.
Jeszcze przed samym starciem dużo mówiło się jednak o problemach zdrowotnych Chimaeva związanych ze ścinaniem kilogramów. „Borz” jako ostatni pojawił się na oficjalnym ważeniu i według wielu kibiców wyglądał na wyraźnie osłabionego oraz kompletnie wyczerpanego.
Po gali dodatkowe informacje przekazał Arman Tsarukyan, który zdradził, że Chimaev miał przejść wyjątkowo ciężki proces zbijania wagi. Początkowo zawodnik szykował się bowiem do potencjalnej walki z Jirim Prochazką w dywizji półciężkiej. Również brat Khamzata przyznał później, że organizm mistrza „niemal się wyłączył” podczas ostatnich godzin weight cutu.
Mimo tych doniesień Dricus du Plessis nie uważa, by problemy z wagą mogły być usprawiedliwieniem porażki ze Stricklandem.
Du Plessis nie ma litości dla Chimaeva
W rozmowie z Fight Forecast były mistrz UFC mocno skrytykował tłumaczenia pojawiające się po gali UFC 328.
– Szczerze mówiąc, uważam, że cała ta wymówka ze zbijaniem wagi jest po prostu śmieszna – powiedział du Plessis.
– Powiedział, że zrzucił 12 funtów w 24 godziny? To są amatorskie liczby. To nawet nie jest aż tak dużo. To, co dzieje się podczas całego obozu, nie ma znaczenia. Liczą się ostatnie 24 godziny, a 12 funtów to naprawdę niewiele. Ja na pewno zbijałem więcej i też miewałem ciężkie cięcia wagi. Jeden kilogram może zrobić ogromną różnicę. Ale używanie cięcia wagi jako wymówki? Nie wychodzisz potem i nie mówisz: „Przegrałem przez to”. Nie!
Du Plessis stwierdził również, że jeśli Chimaev ma coraz większe problemy ze ścinaniem kilogramów, powinien rozważyć zmianę kategorii wagowej.
– Jeśli chcesz zmienić dywizję, to ją zmień. Ale zwalanie winy na złe ścinanie wagi jest jak mówienie, że przegrałeś, bo nie byłeś w formie. To twoja odpowiedzialność! Musisz być bardziej zdyscyplinowany!
Były mistrz poszedł jeszcze dalej i przyznał, że porażka ze Stricklandem mocno uderzyła w wizerunek Chimaeva.
– Sam podjąłeś decyzję o walce… więc zachowaj się jak facet i przyjmij porażkę jak facet. Bez wymówek. Dużo tej całej aury wokół niego zniknęło. Pytanie tylko, czy go to zmotywuje, czy złamie. Nie zasługuje teraz na rewanż, bo ma zero obron pasa.
Warto przypomnieć, że sam du Plessis przegrał z Chimaevem podczas gali UFC 319, kiedy „Borz” sięgał po mistrzowski tytuł kategorii średniej. Niewykluczone jednak, że w przyszłości panowie ponownie spotkają się w oktagonie — wiele zależy od dalszych planów UFC wobec Seana Stricklanda oraz sytuacji w dywizji do 84 kilogramów.