Diego Lopes coraz poważniej zastanawia się nad zmianą kategorii wagowej. Czołowy zawodnik dywizji piórkowej przyznał, że po dwóch nieudanych próbach zdobycia mistrzowskiego pasa UFC może poszukać nowych wyzwań w limicie do 155 funtów.
Diego Lopes od dłuższego czasu należy do ścisłej czołówki kategorii piórkowej. Dwukrotnie stawał przed szansą odebrania mistrzowskiego pasa Alexandrowi Volkanovskiemu, jednak za każdym razem musiał uznać wyższość Australijczyka. W dziewięciu ostatnich występach Brazylijczyk odniósł siedem zwycięstw i poniósł tylko dwie porażki, obie właśnie z aktualnym mistrzem. Choć wielu uważa go dziś za drugiego najlepszego zawodnika dywizji, sam Lopes nie ukrywa, że droga do kolejnej walki o pas jest dla niego bardzo trudna.
„Jestem w trudnym położeniu”
W rozmowie z Guilherme Cruzem z MMAFighting Brazylijczyk przyznał, że dopóki Volkanovski pozostaje mistrzem, trudno będzie mu ponownie otrzymać title shota.
– To trochę skomplikowana sytuacja. Dopóki Volkanovski nie zakończy kariery, bardzo trudno będzie mi dostać kolejną walkę o pas. Musiałbym liczyć na jego porażkę, ale szczerze mówiąc wolałbym, żeby zakończył karierę jako mistrz. Był wspaniałym czempionem tej kategorii. Gdyby odszedł z pasem, byłoby to coś naprawdę wyjątkowego. Jednocześnie otworzyłby drogę kolejnemu pokoleniu zawodników, a ja uważam, że do niego należę – powiedział Lopes.
Brazylijczyk nie potwierdził jeszcze, że jego kolejny pojedynek odbędzie się w wadze lekkiej. Nie ukrywa jednak, że taki scenariusz coraz bardziej mu odpowiada.
– Na pewno jestem teraz w dość trudnym położeniu. Mam ochotę przejść do kategorii lekkiej i stoczyć ekscytującą walkę. W czołowej piątce czy szóstce tej dywizji widzę kilku rywali, z którymi mógłbym stworzyć naprawdę świetne widowisko. Szczerze mówiąc, nie wiem jeszcze, co wydarzy się w mojej obecnej kategorii. W miniony weekend rozmawiałem z UFC i więcej czasu poświęciliśmy kategorii lekkiej niż piórkowej. Wygląda na to, że możliwości walki w limicie do 155 funtów stają się coraz bardziej realne. Zobaczymy, jaki plan ma UFC – dodał.
Warto przypomnieć, że Lopes był również zawodnikiem rezerwowym przed walką wieczoru gali UFC Freedom 250. Ostatecznie nie musiał zastępować żadnego z uczestników main eventu i wystąpił na karcie, nokautując Steve’a Garcię w drugiej rundzie. Tego samego wieczoru Justin Gaethje sensacyjnie pokonał Ilię Topurię, unifikując mistrzowski pas kategorii lekkiej UFC.