Daniel Cormier stanął w obronie zawodników, którzy mogą ponieść konsekwencje za świętowanie zwycięstw na UFC 329. „DC” nie rozumie decyzji Komisji Sportowej Stanu Nevada i uważa, że karanie fighterów za spontaniczne celebracje nie powinno mieć miejsca.
Pokłosie UFC 329 może okazać się kosztowne między innymi dla Paddy’ego „The Baddy” Pimbletta. Część wypłaty Brytyjczyka została wstrzymana ze względu na sposób, w jaki celebrował swoje zwycięstwo. Komisja nie sprecyzowała jednak dokładnie, które z jego gestów miały stanowić naruszenie obowiązujących zasad.
Cała sytuacja wywołała niemałe poruszenie w środowisku MMA. Krytycy decyzji zwracają uwagę, że zawodnicy poświęcają lata na dotarcie do największej organizacji świata, a zwycięstwa na takiej scenie wywołują ogromne emocje. Próba kontrolowania ich reakcji po zakończeniu walki dla wielu jest więc niezrozumiała.
Podobnego zdania jest Daniel Cormier. Członek Galerii Sław UFC, który komentował UFC 329 razem z Jonem Anikiem i Joe Roganem, zabrał głos na swoim kanale na YouTube.
Cormier broni zawodników UFC 329. „Najbardziej absurdalna zasada w MMA”
Były mistrz dwóch kategorii wagowych nie kwestionuje potrzeby istnienia przepisów mających zapewnić bezpieczeństwo zawodnikom. Jego zdaniem czymś zupełnie innym jest jednak karanie fighterów za to, co robią już po odniesieniu zwycięstwa.
– Uprawiamy sport, który momentami potrafi być absurdalny – powiedział Cormier. – Trzech zawodników z UFC 329 czekają przesłuchania dyscyplinarne z powodu sposobu celebrowania zwycięstw. Muszę być szczery: to prawdopodobnie najbardziej absurdalna zasada w mieszanych sztukach walki. Jasne, mamy przepisy. Nie możesz kopać przeciwnika w krocze. Oczywiście, że nie powinieneś tego robić. Nie wolno też wkładać palców w oczy i robić pewnych innych rzeczy podczas walki.
„DC” szczególnie nie może pogodzić się z tym, że sportowcy mieliby ograniczać emocje bezpośrednio po jednym z najważniejszych momentów swojej kariery.
– Ale mówienie mi, że zawodnik nie może z entuzjazmem świętować zwycięstwa, jest absurdem – kontynuował. – Teraz mówicie mi, że Max Holloway, Paddy Pimblett i Gable Steveson będą musieli stanąć przed Komisją Sportową Stanu Nevada z powodu swoich celebracji.
Cormier zwrócił również uwagę na przepisy zabraniające zawodnikom wchodzenia na szczyt ogrodzenia oktagonu. Jeżeli właśnie tego dotyczą zastrzeżenia komisji, były mistrz nie ma wątpliwości, że regulacje powinny zostać zmienione.
– Mówią ci, że nie możesz wskoczyć na szczyt klatki… Ale nie jesteś w stanie się powstrzymać! Naprawdę nie jesteś w stanie… Ta zasada jest kompletnie absurdalna.
Problemy dotyczą łącznie trzech uczestników UFC 329. Oprócz Pimbletta pieniądze wstrzymano również bohaterowi walki wieczoru Maxowi „Blessed” Hollowayowi oraz debiutującemu w UFC Gable’owi Stevesonowi.
Cała trójka będzie musiała poczekać na decyzję Komisji Sportowej Stanu Nevada. Sprawa wstrzymanych wypłat ma zostać poruszona podczas posiedzenia zaplanowanego na nadchodzący tydzień. Dopiero wtedy zawodnicy dowiedzą się, czy ich spontaniczna radość po zwycięstwach będzie miała również finansowe konsekwencje.