Dan Hooker nie daje większych szans na to, że Ilia Topuria zgodzi się przywitać Usmana Nurmagomedova w UFC. „The Hangman” w rozmowie z Submission Radio stwierdził, że podjęcie walki z tak mocnym zawodnikiem spoza rankingu wiązałoby się ze zbyt dużym ryzykiem. Zdaniem Nowozelandczyka właśnie takie zadania trafiają do zawodników gotowych postawić wszystko na jedną kartę – takich jak on sam.
Już w ten weekend Hooker pojawi się w Paryżu, gdzie przypadnie mu rola gospodarza w debiucie Salahdine’a Parnasse’a. Były podwójny mistrz KSW trafił do oktagonu największej organizacji MMA na świecie i od razu otrzymał niezwykle wymagającego przeciwnika. Zwycięstwo nad „The Hangmanem” może sprawić, że francuski fenomen błyskawicznie wedrze się do rankingu kategorii lekkiej UFC.
Hooker nie wierzy w walkę Topurii z Nurmagomedovem. „Nikt nie weźmie takiego ryzyka”
Parnasse może nie być jedynym głośnym nazwiskiem, które w najbliższym czasie zasili niezwykle mocną dywizję lekką UFC. Coraz więcej mówi się również o przyszłości Usmana Nurmagomedova. Rosjanin, który w ostatnich latach występował w Bellatorze, a następnie PFL, wypełnił swój kontrakt i jest łączony z przenosinami do największej organizacji MMA na świecie.
Nazwisko Nurmagomedova oraz jego dotychczasowe osiągnięcia sprawiają, że kibice już zastanawiają się nad potencjalnym rywalem na debiut. Nie brakuje głosów, według których zawodnik tej klasy powinien od razu otrzymać kogoś z absolutnej czołówki.
Wśród propozycji pojawił się nawet Ilia Topuria. Takie zestawienie miałoby dodatkowy podtekst. „El Matador” przez długi czas zabiegał bowiem o konfrontację z Islamem Makhachevem. Jeśli nie udało mu się spotkać z byłym mistrzem, mógłby zmierzyć się z innym przedstawicielem dagestańskiej szkoły i protegowanym legendarnego Khabiba Nurmagomedova.
Hooker uważa jednak, że kibice liczący na taki scenariusz mogą się mocno rozczarować. „The Hangman” w rozmowie z Submission Radio zwrócił uwagę na stosunek potencjalnego zysku do ryzyka. Nurmagomedov mógłby pojawić się w UFC z ogromną renomą, ale jednocześnie bez miejsca w oficjalnym rankingu organizacji.
– Ludzie mówią: „Usman przyjdzie do UFC i zmierzy się z Ilią Topurią”. No chyba was po***bało! Bądźcie poważni. Myślicie, że Ilia Topuria podejmie ryzyko walki z kimś, kto jest poza rankingiem UFC? Nikt nie weźmie takiego ryzyka.
Nowozelandczyk doskonale wie, jak wygląda sytuacja zawodnika otrzymującego niebezpiecznego rywala, który dopiero wchodzi do organizacji. Sam niebawem znajdzie się właśnie w takim położeniu, gdy naprzeciwko niego stanie Parnasse.
Hooker przypomniał również ofertę pojedynku z Michaelem Chandlerem. Jego zdaniem UFC zwraca się w takich sytuacjach do niego właśnie dlatego, że jest gotowy podejmować ryzyko, którego inni czołowi zawodnicy wolą uniknąć.
– To dlatego to właśnie mi zaoferowano walkę z Chandlerem. I to dlatego właśnie mi płacą za walkę z Parnasse’em, bo nikt nie decyduje się pójść va banque. Dzwonią więc do Dana Hookera, oferują kwotę z dodatkiem za ryzyko, a on wita nowych w lidze dużych chłopców.
Najpierw „The Hangman” będzie musiał potwierdzić te słowa w praktyce. Parnasse wchodzi do UFC z dużymi oczekiwaniami, a zwycięstwo nad tak rozpoznawalnym i wysoko notowanym przeciwnikiem może od razu otworzyć Francuzowi drzwi do najważniejszych walk w kategorii lekkiej.