Damian Mieczkowski

Damian Mieczkowski przed XTB KSW 78 o… jeździe konnej, taekwondo, Mistrzostwach Świata w kickboxingu i przejściu do MMA

Bartosz Sobczak
0
Opublikowano: 14 stycznia 2023

Damian Mieczkowski na łamach oficjalnej strony internetowej federacji KSW zdradził jak wyglądał początek jego przygody ze sportem. Zawodnik, który reprezentuje Berserkers Team Kołobrzeg wcale nie zaczynał od sportów walki, a wręcz przeciwnie jako młody chłopak miał inne zainteresowania.

Damian Mieczkowski ma na koncie ponad 20 walk w amatorskim MMA, udało mu się wywalczyć między innymi tytuły mistrza świata WMMAF czy XFC, a także wygrać Mistrzostwa Wojska Polskiego w 2022 roku. Jak się okazuje Damian nie zaczynał swej przygody z szeroko pojętym sportem od sportów uderzanych, a wręcz przeciwnie miał inne pasje.

„Przygodę ze sportem zacząłem od jazdy konnej. Po trzech latach treningów przerzuciłem się na koszykówkę. Potem miałem krótki epizod w drużynie piłkarskiej, ale sporty drużynowe mi się za bardzo nie podobały. Było w nich zbyt wiele czynników niezależnych ode mnie wpływających na powodzenie. Mnie fascynowały sporty indywidualne, dlatego też miałem krótki epizod związany z tenisem. Ostatecznie jednak w wieku 11 lat trafiłem do klubu taekwondo. Byłem młodym chłopakiem zafascynowanym Dragon Ballem i innymi kreskówkami, co też przyciągało mnie do świata sportów walki.”

Damian trenował taekwondo przez siedem lat, ale w końcu poczuł, że brakuje mu mocniejszej, bardziej kontaktowej formuły walki.

„Gdy pojawiała się szansa przekwalifikowania na kickboxing, skorzystałem z niej i w wieku 19 lat pojechałem na mistrzostwa świata federacji ISKA. Byłem wtedy chyba najmłodszym uczestnikiem w kadrze seniorów. Ten sport spodobał mi się od początku. Poczułem, że właśnie mocniejszy kontakt jest dla mnie idealny. Wchodząc do ringu miałem jednak braki związane z boksem, bo w taekwondo korzysta się głównie z kopnięć. Dopracowałem swoją stójkę i dwa razy – w roku 2014 i 2016 – wygrałem Mistrzostwa Świata w kickboxingu.”

Kolejnym krokiem na drodze sportowego rozwoju Damiana było już MMA.

„Ciągnęło mnie dalej do jeszcze mocniejszego kontaktu. Zawsze chciałem być też zawodnikiem wszechstronnym. Musiałem oczywiście opanować parter i zapasy, ale na początku, czyli w roku 2010 to było zderzenie ze ścianą. Wciągnąłem się jednak. Potem wyjechałem na studia do Olsztyna i tam przez trzy lata trenowałem w najlepszym klubie w Polsce, w Arrachionie. Pod okiem Pawła Derlacza i Szymona Bońkowskiego złapałem jeszcze większego bakcyla i postanowiłem, że będę się zajmował tym sportem na poważnie, przeplatając jeszcze starty w MMA z walkami w kickboxingu.”

Dalszą część rozmowy z Mieczkowskim znajdziecie na oficjalnej stronie federacji KSW.

Zostaw ocenę
0
0