NEWSY

Dagestański oligarcha zamierza zainwestować w MMA od 50 do 70mln $!

Pinterest LinkedIn Tumblr

Ziyavudin Magomedov, notowany na 63 miejscu wśród najbogatszych Rosjan jest dość nietypowym rodzynkiem na wspomnianej liście. Dyrektor zasiadający w radzie nadzorczej przygotowywanego przez Elona Muska projektu „Hyperloop One” – sami przyznacie, że brzmi to dziwnie w zestawieniu z Rosją, która kojarzy się nam głównie z wódką, mafią i pralniami brudnych pieniędzy.

Pochodzący z Dagestanu oligarcha, którego majątek wyceniany jest na 1,4 miliarda dolarów przejął kilka lat temu większość udziałów w rosyjskiej organizacji Fight Nights, którą zapewne kojarzą wszyscy fani MMA posiadający dostęp do platformy UFC Fight Pass. Nie boi się on stawiać na bardzo znane i „drogie” nazwiska jak Fedor Emelianenko czy Antonio „Bigfoot” Silva, którego zobaczymy na jednej z kolejnych gal. W planach Magomedova jest również arcyciekawe starcie w kategorii półciężkiej między Nikitą Krylovem, a Emanuelem Newtonem – byłym mistrzem Bellatora.

W niedawnym wywiadzie dla Forbes.ru Ziyavudin zaskoczył wszystkich wspominając o tym, że zamierza jeszcze mocniej zainwestować w MMA:

„Myślę, że zainwestujemy w regionie od 50 do 70 milionów dolarów w ciągu najbliższych trzech, czterech lat. Jest to projekt biznesowy, który z marketingowego punktu widzenia nie odniósł sukcesu na rosyjskim rynku do tej pory głównie dlatego, że w USA stacje telewizyjne płacą wielkie pieniądze za kontrakty z organizacjami i możliwość emitowania ich gal na własnych antenach, działa tam również od wielu lat system PPV, z którego regularnie korzysta organizacja UFC. Rosyjscy telewidzowie, nasi potencjalni fani a zarazem klienci nie wiedzą tego jeszcze w tej chwili, nie są wyedukowani i nauczeni, aby płacić za dostęp do wydarzeń sportowych myślę jednak, że za dwa-trzy lata sytuacja ulegnie diametralnej zmianie.”

Magomedov poza inwestowaniem w organizację MMA mocno rozwija również sieć klubów pod nazwą „Eagles MMA” – twarzą i ambasadorem tego projektu został Khabib Nurmagomedov. Rosjanie zyskali zatem potężnego „sponsora”, który nie boi się wyłożyć na stół części swego majątku i nawet jeśli w szerszej perspektywie nie uda mu się wprowadzić systemu PPV czy też osiągnąć statusu lidera na rosyjskim rynku – a o to czeka go zapewne nieustanna bitwa z M-1 i ACB – to koniec, końców pozostaną po nim profesjonalne kluby, w których pod okiem dobrych trenerów w doskonałych warunkach będą szkolić się kolejni adepci MMA i dla nas wszystkich będzie to doskonała sprawa, gdyż każdy chętnie w przyszłości zobaczy w akcji „nowego Fedora” czy „nowego Khabiba”.

źródło: Karim Zidan / BloodyElbow.com

 

Comments are closed.