UFC

Curtis Blaydes rywalem Jona Jonesa? Komentuje doniesienia!

Pinterest LinkedIn Tumblr

Wielu kibiców czeka na powrót legendy UFC. Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy możemy spodziewać się pierwszej walki Jona Jonesa w kategorii ciężkiej.

Ostatni pojedynek „Bones” stoczył w lutym 2020 roku, kiedy to po decyzji, która wywołała sporo kontrowersji, wygrał z Dominickiem Reyesem. Następnie zwakował pas i po latach dominacji w kategorii półciężkiej ogłosił przejście do dywizji ciężkiej.

Co ciekawe, wielu fighterów czy osób ze świata MMA uważa, że jest naprawdę duża szansa, iż nie zobaczymy więcej Jonesa w klatce UFC. Według ostatnich doniesień ma on stoczyć pojedynek w marcu na gali UFC 285, jednak nic na ten moment nie jest potwierdzone.

Blades rywalem Jonesa?

„Bones” miał zmierzyć się ze Stipe Miociciem, jednak ten nie dogadał się z federacją. W takiej sytuacji debiutant miałby stanąć od razu do walki mistrzowskiej z Francisem Ngannou. Nie wiadomo jednak, czy Nigeryjczyk do tego czasu odzyska sprawność po operacji kolana.

Gdyby okazało się, że „Predator” nie może walczyć, jego miejsce miałby zająć Curtis Blaydes. Wygląda jednak na to, że sam zawodnik nie miał pojęcia o takich planach. Doniesienia skomentował na swoich social mediach i zapowiedział, że jeśli są prawdziwe, to będzie gotowy na oktagonową wojnę:

– Nie jestem pewny ile w tym prawdy, ale jeśli dojdzie do takiej walki, to będę gotowy na 5-rundową wojnę.

Komentowanie niedostępne