Cormier wskazał kolejnego pretendenta do pasa UFC! „To jest ta walka”

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 15 września 2026

Zwakowanie mistrzowskiego pasa przez Toma Aspinalla całkowicie otworzyło sytuację na szczycie kategorii ciężkiej UFC. Daniel Cormier uważa, że organizacja powinna wykorzystać ten moment i postawić na Josha Hokita, który jego zdaniem ma wszystkie atuty, by zawalczyć z Cirylem Gane o pełnoprawny tytuł.

Tom Aspinall zrezygnował z mistrzowskiego pasa z powodu przedłużających się problemów z oczami. Brytyjczyk pozostawał poza rywalizacją od czasu no contest z Cirylem Gane na UFC 321, a kolejne komplikacje zdrowotne uniemożliwiły mu powrót przed końcem roku.

W tej sytuacji coraz bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym Ciryl Gane zostanie pełnoprawnym mistrzem kategorii ciężkiej i jeszcze w tym roku stanie do pierwszej obrony.

Kandydatów do walki z Francuzem nie brakuje. W grze wymienia się między innymi Alexa Pereirę, Sergeia Pavlovicha oraz Josha Hokita. Ten ostatni w ostatnich godzinach bardzo aktywnie domagał się swojej szansy.

Daniel Cormier uważa, że UFC nie powinno tych głosów ignorować.

Cormier chce zobaczyć Hokita w walce o pas

Były mistrz dwóch kategorii wagowych poruszył temat na swoim kanale na YouTube i jasno wskazał, jak jego zdaniem powinno wyglądać kolejne mistrzowskie zestawienie w wadze ciężkiej.

– Ciryl Gane powinien bronić mistrzowskiego pasa kategorii ciężkiej przeciwko Joshowi Hokitowi. To jest ta walka – powiedział Cormier.

Hokit nie jest najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem w dywizji i nie każdemu podoba się jego medialny styl. Cormier uważa jednak, że właśnie ta mieszanka sportowych możliwości i charakteru czyni go bardzo interesującym pretendentem.

– Wiem, że Josh Hokit działa niektórym na nerwy. Mnie też atakował i potrafi być trochę… przesadzony. Ale jeśli teraz idziecie dalej bez Toma Aspinalla, to uważam, że Josh Hokit powinien być częścią kolejnej walki o pas wagi ciężkiej. Jego zachowanie, umiejętności, gotowość do stójkowej wojny i sposób, w jaki walczy – to są powody, dla których powinien dostać walkę o mistrzostwo UFC.

Zdaniem Cormiera Hokit ma także ogromny potencjał marketingowy. Nawet kibice, którzy go nie lubią, mogą chcieć zobaczyć, czy ktoś wreszcie go zatrzyma.

– Będzie z nim rywalizował, bo się nie boi, a do tego sprzeda tę walkę…

Cormier przypomniał także dotychczasowe dokonania Amerykanina w UFC.

– Nawet przy tej promocji będzie wkurzał ludzi, ale przyciągnie uwagę do wydarzenia – kontynuował Cormier. – Josh Hokit zaatakował Alexa Pereirę podczas konferencji prasowej przy Białym Domu, a odkąd trafił do UFC, pokonał Curtisa Blaydesa i Derricka Lewisa. Jest niepokonany, bezczelny, pewny siebie… Josh Hokit jest typem pretendenta w wadze ciężkiej, którego nawet jeśli oglądasz tylko po to, żeby zobaczyć jego porażkę, i tak będziesz oglądał.

Cormier nie ma więc wątpliwości, że UFC powinno spojrzeć szerzej niż tylko na ranking. Hokit generuje emocje, potrafi sprzedać pojedynek i – co najważniejsze – pozostaje niepokonany. Zdaniem członka Galerii Sław właśnie taka postać może być idealnym rywalem dla Gane w pierwszym wielkim rozdaniu po odejściu Aspinalla z mistrzowskiego tronu.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Najnowsze
WIDEO