Alex Pereira odniósł się do informacji, że Ciryl Gane zaprosił do swojego obozu Artema Vakhitova. Rosjanin doskonale zna „Poatana” jeszcze z czasów kickbokserskich, gdzie dwukrotnie dzielił z nim ring.
Już niebawem Brazylijczyk stanie przed kolejną historyczną szansą. Były mistrz kategorii średniej oraz półciężkiej UFC spróbuje sięgnąć po tymczasowy pas królewskiej dywizji. Gdyby mu się to udało, jeszcze mocniej zapisałby się w historii największej organizacji MMA na świecie.
Zadanie nie będzie jednak łatwe. Po drugiej stronie oktagonu stanie Ciryl Gane, czyli zawodnik od lat utrzymujący się w ścisłej czołówce wagi ciężkiej. Francuz kilkukrotnie był już blisko mistrzowskiego pasa, ale za każdym razem czegoś brakowało. Szczególnie bolesna była dla niego ostatnia próba, gdy walka z Tomem Aspinallem zakończyła się wynikiem No Contest po przypadkowym palcu w oko Anglika.
Wszystkie walki UFC obstawisz i obejrzysz na żywo w SUPERBET TV. Nie czekaj i odbierz bonusy już dziś!
Gane sięgnął po dawnego rywala Pereiry
„Bon Gamin” robi wszystko, by jak najlepiej przygotować się do starcia z Pereirą. Jednym z najciekawszych ruchów było zaproszenie do obozu Artema Vakhitova. Rosjanin dwukrotnie mierzył się z Brazylijczykiem jeszcze w czasach ich kariery kickbokserskiej. Pierwszą walkę wygrał Pereira, w drugiej lepszy okazał się Vakhitov.
Na papierze taki ruch może wydawać się bardzo logiczny. Vakhitov zna styl „Poatana”, jego timing, sposób poruszania się i ringowe nawyki. Sam Pereira nie wydaje się jednak szczególnie przejęty tym, że jego dawny rywal pomaga Gane’owi.
W rozmowie z UFC Brazylijczyk podkreślił, że MMA i kickboxing to dwa różne światy, a on sam jest dziś zupełnie innym zawodnikiem niż kilka lat temu.
– MMA i kickboxing to różne sporty. Nie jestem tym samym zawodnikiem, co wtedy, gdy walczyłem z Vakhitovem. Bardzo ewoluowałem. Może Gane myśli, że Vakhitov może dać mu jakieś przydatne informacje, ale koniec końców to on znajdzie się ze mną w klatce. Jeśli Artem Vakhitov jest szczery, to powie mu najważniejszą kwestię: „bądź bardzo uważny z tym gościem, bo jest ku*ewsko twardy”.
Słowa Pereiry doskonale oddają pewność siebie, z której Brazylijczyk słynie od lat. „Poatan” zdaje sobie sprawę, że Gane będzie jednym z najbardziej technicznych rywali, z jakimi przyszło mu się mierzyć w MMA, ale jednocześnie nie zamierza nadawać zbyt dużego znaczenia obecności Vakhitova w obozie Francuza.
Jeśli Brazylijczyk wygra, dopisze do swojego dorobku kolejny pas i stanie się jednym z najbardziej wyjątkowych zawodników w historii UFC. Gane natomiast otrzyma następną szansę, by wreszcie przełamać mistrzowską klątwę i sięgnąć po tytuł, który od lat wymyka mu się z rąk.