Charles Oliveira nie zamierza spokojnie czekać w kolejce do walki o pas kategorii lekkiej. Były mistrz UFC postanowił wykorzystać zamieszanie po gali UFC Freedom 250 i publicznie zwrócił się do nowego czempiona, Justina Gaethje.
Podczas historycznego wydarzenia w Białym Domu Amerykanin sprawił jedną z największych sensacji ostatnich lat. Justin Gaethje pokonał Ilię Topurię, zadając mu pierwszą porażkę w zawodowej karierze i odbierając Gruzinowi z hiszpańskim paszportem mistrzowski pas kategorii lekkiej.
Dla „The Highlighta” był to moment zwieńczający lata wzlotów i upadków w UFC. Dla Topurii natomiast bolesne zakończenie imponującej serii zwycięstw, którą wcześniej ozdobił między innymi efektownym nokautem na Charlesie Oliveirze.
Od tamtego czasu Brazylijczyk zdążył odbudować swoją pozycję. Na UFC 326 pokonał Maxa Hollowaya i zdobył pas BMF, który wcześniej należał właśnie do Gaethje. Warto przypomnieć, że panowie mierzyli się już ze sobą w 2022 roku podczas UFC 274. Wówczas Oliveira poddał Amerykanina już w pierwszej rundzie.
„Zwycięzca bierze wszystko”
Choć wielu ekspertów uważa, że kolejnym pretendentem do pasa powinien zostać Arman Carukjan, Charles Oliveira ma na ten temat inne zdanie. Brazylijczyk uważa, że jego aktualna pozycja oraz status mistrza BMF pozwalają mu domagać się natychmiastowej walki o tytuł.
Krótko po UFC Freedom 250 zamieścił w mediach społecznościowych wpis skierowany bezpośrednio do nowego mistrza.
– Pas BMF i pas UFC wagi lekkiej. Stwórzmy historię. Wchodzisz w to?
Chwilę później dodał:
– Zwycięzca bierze wszystko… Justinie Gaethje.
Na ten moment Amerykanin nie odpowiedział publicznie na propozycję Brazylijczyka. Co ciekawe, po wygranej nad Topurią zasugerował, że rozważa zakończenie kariery. Nie chciał jednak składać żadnych deklaracji w rozmowie z Joe Roganem tuż po walce.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że w grze o mistrzowski pojedynek pozostaje również Arman Carukjan. Wielu kibiców i ekspertów uważa, że to właśnie Ormianin wypracował sobie najmocniejszą pozycję w wyścigu po title shota.
Nie można też zapominać o samym Topurii. Problem w tym, że według pierwszych doniesień były mistrz mógł doznać poważnego urazu oczodołu podczas walki z Gaethje. Jeśli diagnoza się potwierdzi, „El Matador” może wypaść z rywalizacji nawet do końca roku.
Taki scenariusz otworzyłby drogę do walki o pas zarówno Oliveirze, jak i Carukjanowi. A jeśli Justin Gaethje faktycznie zdecyduje się zakończyć karierę na szczycie, niewykluczone, że Brazylijczyk już niebawem stanie przed szansą odzyskania mistrzowskiego tronu w kategorii lekkiej.