Carlos Prates chce walki z Islamem Makhachevem w Nowym Jorku! „I nowy!”

Jakub Hryniewicz
0
Opublikowano: 25 sierpnia 2026

Carlos Prates nie ma wątpliwości, że to właśnie on powinien jako następny otrzymać szansę walki z Islamem Makhachevem. Brazylijczyk uważa się za pierwszego pretendenta do pasa kategorii półśredniej UFC i ma już nawet wymarzone miejsce mistrzowskiego pojedynku – Nowy Jork.

Islam Makhachev ma zresztą bardzo dobre wspomnienia z „Big Apple”. To właśnie w Madison Square Garden pokonał Jacka Dellę Maddalenę i zdobył mistrzowski pas kategorii półśredniej, dokładając drugie trofeum UFC do swojej kolekcji. Wcześniej przez lata dominował w wadze lekkiej, gdzie zapisał na swoim koncie historyczne panowanie.

Dagestańczyk ma już za sobą również pierwszą udaną obronę nowego tytułu. Na UFC 330 pokonał jednogłośną decyzją sędziów Iana Machado Garry’ego. Teraz Makhachev zamierza nieco odpocząć, zanim rozpocznie przygotowania do kolejnego występu.

Prates nie zamierza jednak czekać bezczynnie. Brazylijczyk już rozpoczął kampanię na rzecz mistrzowskiego pojedynku i za pośrednictwem Instagrama zasugerował, że chciałby zmierzyć się z Makhachevem właśnie w Nowym Jorku.

Carlos Prates rzuca wyzwanie Makhachevowi. Chce odebrać mu pas w Nowym Jorku

Prates zamieścił krótki, ale bardzo wymowny komunikat skierowany bezpośrednio do mistrza.

– #INowy Islamie Makhachevie– napisał Prates na Instagramie.

Co istotne, jego kandydatura ma poparcie samego Makhacheva. Mistrz publicznie przyznał już, że spośród dwóch czołowych pretendentów wolałby w następnej kolejności zmierzyć się właśnie z Pratesem, a nie Michaelem Moralesem.

Zdaniem Dagestańczyka Ekwadorczyk nie był ostatnio wystarczająco aktywny, aby zasłużyć na title shota. Morales po raz ostatni pojawił się w oktagonie w listopadzie 2025 roku, podczas tej samej gali, na której Makhachev sięgnął po mistrzostwo wagi półśredniej. Ekwadorczyk potrzebował wówczas zaledwie jednej rundy, aby skończyć przez TKO Seana Brady’ego, uchodzącego wcześniej za jednego z najgroźniejszych zawodników w dywizji.

Prates i Morales pojawili się również na UFC 330 w Filadelfii. Obaj z bliska obserwowali zwycięstwo Makhacheva nad Garrym i doskonale wiedzieli, że mogą walczyć o miano kolejnego pretendenta. Obecnie to Brazylijczyk wydaje się zdecydowanym faworytem do otrzymania mistrzowskiej szansy.

W MMA niczego nie można jednak uznać za pewnik, dopóki kontrakty nie zostaną podpisane. Kontuzja czy zmiana planów UFC może sprawić, że sytuacja w czołówce szybko się odwróci i swoją okazję otrzyma Morales.

Pomysł Pratesa dotyczący Nowego Jorku również nie jest oderwany od rzeczywistości. Makhachev zapowiedział bowiem, że zamierza stoczyć jeszcze jeden pojedynek przed rozpoczęciem Ramadanu. Oznacza to, że do jego kolejnej obrony powinno dojść najpóźniej w styczniu 2027 roku. Brazylijczyk ma jednak najwyraźniej inny plan – chciałby odebrać mistrzowi pas już w listopadzie, w słynnej Madison Square Garden.

Zostaw ocenę
0
0
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Najnowsze
WIDEO