KSW

Być jak Martin Lewandowski?

Pinterest LinkedIn Tumblr

MMA zainteresowałam się po obejrzeniu gali KSW 15, na której Mamed Khalidov pokonał Jamesa Irvina. Od tamtej pory regularnie śledziłam polską i zagraniczną scenę MMA. Nie ukrywam jednak, że szczególnym sentymentem darzę naszą rodzimą federację KSW.

Od pewnego czasu, obserwując polską scenę MMA, zauważam pewien niepokojący trend naśladowania pomysłów KSW przez konkurencyjne federacje. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jeden z włodarzy Konfrontacji Sztuk Walki stał się dla nich inspiracją i wzorem do naśladowania. Poniżej postaram się przybliżyć Wam kilka przykładów zachowania, o których wspominam.

  1. ANNA LEWANDOWSKA

Pamiętam jak zobaczyłam na facebook’u zdjęcie Martina Lewandowskiego z Anną Lewandowską. Przyznam szczerze, że dla mnie był to lekki szok. Niemniej ruch KSW co najmniej interesujący. Z marketingowego punktu widzenia strzał w dziesiątkę. Ania jest niezwykle popularną osobą i na pewno przyciągnęła by tysiące widzów przed telewizory. Czy jest szansa, że zobaczymy jej walkę na gali KSW? Nie wiadomo.

 

Kilkanaście dni później, na tym samym portalu społecznościowym, pojawiło się zdjęcie prezesa FEN Pawła Jóźwiaka z … Anną Lewandowską! Zdjęcie opatrzone zostało wpisem zapraszającym Anię do stoczenia walki na gali Fight Exclusive Night oraz argumentacją, że byłby to lepszy wybór niż KSW. Dlaczego? Paweł Jóźwiak stwierdził, że jeśli Anna Lewandowska wywodzi się z karate, to zdecydowanie bliżej jest jej do sportów uderzanych niż do walk w MMA.

 

  1. STYLIZACJA PODCZAS WAŻENIA

Pamiętam jak oglądałam ważenie przed galą FEN 19. Prezes tejże federacji ubrany był w strój w stylu „camo”.

 

Pomyślałam wtedy, że gdzieś widziałam podobny strój, i to nie tak dawno. Jakiś czas później, przypadkiem, natrafiłam na film z ważenia KSW, gdzie podobny strój miał na sobie Martin Lewandowski.

 

  1. Wyzwanie na walkę Stracha przez Pawła Jóźwiaka.

Szokiem był dla mnie wpis Pawła Jóźwiaka, który wyzwał do walki Tomasza Oświecińskiego. Moim zdaniem prezesowi konkurencyjnej federacji nie przystoi tego typu zachowanie.

Wydaje mi się, że ta propozycja była jedynie desperacką próbą uzyskania rozgłosu, skorzystania z olbrzymiej fali popularności jaką zdobył po gali w Spodku „Strachu”.

  1. Zakontraktowanie Zimnocha przez Babilon MMA.

Kilka miesięcy temu wszystkich zaskoczyła informacja o możliwym debiucie Artura Szpilki w KSW. Niedługo potem usłyszeliśmy podobną deklarację z ust Krzysztofa Zimnocha. Od razu pojawiły się plotki o możliwym zestawieniu dwóch bokserów na którejś z gal KSW.

Sytuację tę wykorzystała federacja Babilon MMA, która zakontraktowała Krzysztofa Zimnocha, ubiegając jego ewentualny angaż w KSW.

 

  1. Mirosław Okniński i jego freak fighty.

 

Mirosław Okniński, pionier MMA w Polsce, zawsze powtarzał, że freak fight’y są najgorszym złem, które mogło spotkać tę dyscyplinę. Zdanie zmienił w momencie, w którym sam zaczął je organizować.

 

Na galach PLMMA walczył Marcin Najman, Trybson czy Szymon Kołecki. Jeśli mówimy o naszym mistrzu olimpijskim to zaznaczyć trzeba, że ostatnio Mirosław Okniński przyznał, że jego marzeniem jako trenera jest walka Szymona Kołeckiego z Arturem Szpilką. Pokusił się o stwierdzenie, że zestawienie to byłoby równie ekscytujące jak starcie Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem.

  1. Otwarcia gal

W Europie to KSW było prekursorem hucznych otwarć wszystkich swoich gal. Oczywiście, to PRIDE jako pierwsze stworzyło taki model produkcji sportowych eventów i to właśnie na tej organizacji w swoich początkach wzorowało się KSW. Jednak, jak wspomniałam powyżej, to właśnie Polska federacja jako pierwsza na Starym Kontynencie rozpoczynała swoje gale od spektakularnej prezentacji zawodników. Zwyczaj ten nie przyjął się u konkurencyjnych, europejskich federacji, jednak na stałe zagościł w Polsce. I nie mam tu na myśli jedynie KSW. Wystarczy spojrzeć na produkcję gal MMA Attack, PROMMAC czy FEN, które w tym aspekcie starały się ewidentnie naśladować KSW. Podobieństwo jest wręcz uderzające.

Comments are closed.