UFC

Brendan Loughnane o szansie powrotu do UFC: „Ku*wa, to moja ostatnia szansa”

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Brendan Loughnane (16-3) nie miał zbyt wiele szczęścia podczas dotychczasowej kariery w MMA. Anglik przegrał walkę z rodakiem Wilkinsonem na gali UFC on FX 6: Sotiropoulos vs. Pearson i nie otrzymał pełnej oferty kontraktowej od UFC. W kolejnych latach zawsze, gdy „uzbierał” okazałą serię zwycięstw z rzędu również notował porażki. A to przegrał z Tomem Duquesnoyem przez splita po kontrowersyjnej decyzji sędziów, a to spróbował swych sił w kategorii lekkiej w walce z Patem Healym tylko po to by… ponownie doznać porażki przez niejednogłośną decyzję. Zawodnik z Manchesteru przyznaje, że przed walką z Duquesnoyem powiedziano mu, że jeśli odniesie zwycięstwo to otrzyma kontrakt z UFC:

„Szczerze raz w życiu rozważałem zakończenie kariery. To było właśnie po walce z Duquesnoyem, wtedy wiedziałem, że kontrakt z UFC jest blisko, że oferta jest przygotowana. Wystarczyłoby abym wygrał walkę i zrobiłem wszystko by tak się stało jednak okazało się, że sędziowie okradli mnie z szansy na starty w UFC. Po każdej porażce było to samo. Byłem na szczycie góry i niespodziewanie z niego spadałem. Szczerze zaczynam się robić stary i pewnego dnia powiedziałem sobie: Kurwa, to moja ostatnia szansa. Mogłem teraz czekać na ofertę walki w prelimsach jednak porozmawiałem z moim przyjacielem Dominickiem Cruzem i on powiedział mi: „Masz swoją widownię w Wielkiej Brytanii, a program Contender Series ogląda wielu ludzi, to dobra szansa na zdobycie wielu fanów w USA.” Ten gość Bill Algeo, on i jemu podobni, mogę z nimi wygrywać bez problemu. Wyzwaniem dla mnie byłby ktoś z TOP 15 w UFC. Teraz wiedząc o udziale w programie nie myślę o tym, że muszę walczyć o kontrakt, czuję się tak jakbym miał ten kontrakt w garści jeszcze przed walką.”

Brendan Loughnane ma 29 lat, do tej pory walczył dla takich organizacji jak UFC, FCC, BAMMA i ACB.