NEWSY

Babilon MMA 12: Błeszyński zremisował z Pawlakiem w walce mistrzowskiej!

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

W walce wieczoru gali Babilon MMA 12 zmierzyli się Paweł Pawlak i Adrian Błeszyński. Stawką walki był pas mistrzowski kategorii średniej (-84 kg).

Pierwsza runda całkowicie przebiegała pod dyktando Pawła Pawlaka, który mocnymi łokciami w parterze porozbijał twarz Adriana Błeszyńskiego. Tuż przed końcem pierwszej odsłony walka została na moment przerwana przez wzgląd na dużą opuchliznę i rozcięcie na policzku „Aresa”. Lekarz zezwolił Błeszyńskiemu na kontynuowanie walki jednak Pawlak szybko wznowił „demolkę”. Pierwsza runda 10:9 dla Pawlaka.

Mniej więcej po upływie dwóch minut drugiej rundy Paweł Pawlak wyraźnie zaczął opuszczać ręce niżej i łapać głębsze oddechy. Błeszyński zaczął przeć do przodu natomiast „Plastinho” przeżywał chwilowy kryzys. W końcu jednak Pawlak ponownie zaatakował łokciami tym razem w stójce, a następnie uzyskał dominującą pozycję w parterze i kontrolował przebieg walki z góry. Na minutę przed końcem drugiej rundy Pawlak zaszedł za plecy Błeszyńskiego. Nie trwało to jednak długo i zawodnicy po chwili znaleźli się pod siatką. Błeszyński przysiadł i oparł plecy o siatkę, a Pawlak starał się ustabilizować pozycję i ponownie położyć rywala. Obaj zawodnicy byli bardzo zmęczeni, wydaje się niemożliwe by ten pojedynek trwał pełne pięć rund.

Na początku trzeciej rundy Błeszyński trafił Pawlaka mocnym lewym. Po chwili po krótkiej wymianie celnym lewym odgryzł się Pawlak. Były zawodnik UFC wyraźnie dąży w tej rundzie do uzyskania sprowadzenia. Pawlak obala jednak Błeszyński niczym zaprogramowany wycofuje się pod siatkę i próbuje wstać. Końcówka rundy wyraźnie na konto Błeszyńskiego, Pawlak pływa na nogach, brakuje mu kondycji.

W połowie czwartej rundy Błeszyński trafił mocnym prawym, po którym Pawlak zachwiał się na nogach. Zawodnik z Sosnowca zyskał wyraźną przewagę, brakowało jednak trochę by skończyć walkę przed finałową rundą. Na ten moment wydaje się, że na kartach sędziowskich w tym momencie jest remis. Dwie rundy dla Pawlaka, dwie dla Błeszyńskiego.

Równo o północy rozpoczęła się piąta, ostatnia runda mistrzowskiego pojedynku. Dwa mocne celne prawe Błeszyńskiego doszły do twarzy Pawlaka w pierwszej minucie 5. rundy. „Ares” zdecydowanie aktywniejszy od „Plastinho”. Ładne kombinacje Błeszyńskiego jednak Pawlak niespodziewanie skontrował i obalił. Cóż za zwrot akcji Błeszyński wstaje i szybko zasypuje Pawlaka ciosami. Wydaje się, że zawodnik z Sosnowca wygra tę walkę po wskazaniu 48-47.

Remis! Sędziowie wypunktowali remis, obaj zawodnicy są niepocieszeni, a publiczność zaskoczona takim obrotem sprawy.