Artur Gwóźdź przeprosił kibiców po debiucie Denisa Labrygi w organizacji Babilon MMA, manager podkreślił że do ostatniej chwili zabiegał o zmianę rywala.
Denis Labryga w miniony weekend pewnie pokonał Karola Frąckowiaka. Dla znanego z freakowych gal zawodnika był to debiut podczas stricte sportowego wydarzenia. Labryga długo się z rywalem nie namęczył.
Do tematu tego zestawienia oraz debiutu Labrygi odniósł się Artur Gwóźdź. Założyciel i główny manager grupy ARTNOX Fight Sport nie był zadowolony z poziomu przeciwnika. Gwóźdź w rozmowie z dziennikarzami po gali Babilon 50 przeprosił wszystkich kibiców.
Artur Gwóźdź podkreślił, że nawet w ciągu trwającego fight weeka starał się o zmianę rywala Labrygi. Niestety na przeszkodzie stanęła kontuzja, której doznał potencjalny nowy, lepszy oponent. Ostatecznie zatem Denis zmierzył się z Frąckowiakiem i było to starcie do jednej bramki.
– Dramat, dramat, dramat i jeszcze raz dramat… Przepraszam was widzowie, nie miało to tak wyglądać. Ja naprawdę chciałem zmienić rywala, miałem pomysł. Ten pomysł się wywrócił na trzy dni przed galą. Miała być zmiana rywala, ale ktoś złamał palec i nie mógł wziąć tego pojedynku, a byście mieli pojedynek, do którego na pewno dojdzie na kolejnych galach.
Artur Gwóźdź podkreślił, że oczywiście są to dopiero początki Denisa Labrygi w poważnym MMA i poziom rywali zawodnika WCA będzie rósł z walki na walkę.
– Rozmawiamy. Chodzi o to, żeby powalczył, zrobił dwa-trzy przecinki ze średnimi przeciwnikami, żeby dostał namiastkę prawdziwego MMA. Potem coraz większe wyzwania, jeśli je dźwignie, to kto wie, czy nie spróbować sił w federacjach, które dadzą mu o wiele większe wyzwania sportowe.