KSW

Aleją Gwiazd na Narodowy, czyli kolejne wyzwania przed KSW

Pinterest LinkedIn Tumblr

fot. KSW

Postanowiliśmy pominąć wszelkie podsumowania gali KSW 39: Colosseum, gdyż zawsze łatwiej jest krytykować niż wychwalać, a w przypadku eventu na PGE Narodowym zwyczajnie zabrakłoby nam komplementów i superlatyw jak niegdyś Andrzejowi Janiszowi, gdy starał się odnaleźć w głowie kolejne wyszukane słowa by opisać niebywale utalentowanego zawodnika jakim bez wątpienia jest Mamed Khalidov.

Tym samym skupimy się na wyszukaniu kolejnych wyzwań dla „ozłoconego” duetu Kawulski & Lewandowski. Dlaczego ozłoconego? A dlatego, że jak informują sami właściciele wyłącznie na KSWTV sprzedaż PPV przebiła dwukrotnie galę oznaczoną liczbą 37, a przecież dane z innych platform wciąż spływają.

Podbój Irlandii
3Arena
Pierwszym punktem zaczepnym dalszego rozwoju organizacji KSW powinna być kontynuacja podboju Wysp Brytyjskich. Skoro właściciele KSW sprezentowali już Polakom event w Londynie to czas sięgnąć jeszcze bardziej na zachód i wbić w ziemię flagę z wielkim logo KSW. Gdzie? Oczywiście w Dublinie. To właśnie w tym mieście Polonia jest najliczniejsza, poza tym jest w nim kilka obiektów, które bez wątpienia Martin z Maćkiem by wyprzedali. Weźmy pierwszą z brzegu – 3Arena, której pojemność wynosi 14,500 – idealna hala na początek przygody z Irlandią i wypromowanie marki w regionie.

Cykliczne mniejsze gale KSW League
Produkt „Live in Studio” okazał się strzałem w dziesiątkę i warto byłoby przygotować z trzy takie gale na rok, nawet kosztem odjęcia jednej dużej. Od dawien dawna zarówno fani jak i branżowi dziennikarze domagali się od właścicieli zwiększenia ilości gal w skali roku i automatycznie nasuwa tu się również wyraźny minus za pomijanie całkowicie okresu letniego. Najczęściej od początku czerwca do końca września nie oglądamy żadnej gali KSW, a przecież nie wszyscy ludzie wyjeżdżają na tygodniowe czy dwutygodniowe urlopy, ba niektórym nawet łatwiej byłoby wybrać się nad morze lub do mniejszej hali w Zielonej Górze, Toruniu, Poznaniu czy Częstochowie. Taki „weekend z KSW” jest bez wątpienia jedną z największych atrakcji w roku nie tylko dla fanów MMA, lecz po prostu dla fanów wszelakich sportów w Polsce. Rzekomo cykliczne mniejsze gale mają pojawić się w 2018 roku, mamy nadzieję, że te zapowiedzi się spełnią, podobnie jak te o 5-rundowych walkach mistrzowskich.

Przechwytywanie talentów z innych organizacji
Chyba wszyscy klasnęli mocno w dłonie, gdy Roman Szymański podpisał kontrakt z KSW. Ten trend należy kontynuować na szerszą skalę, co więcej KSW nie powinno dopuszczać do tego by zdarzały się takie sytuacje jak ostatnio, gdy utalentowany Adam Wieczorek trafił do UFC. Polska organizacja powinna garnąć się do kontraktowania zawodników nawet gdyby oznaczało to, że nie stoczą oni walki w pierwszym kwartale od momentu złożenia parafki na umowie. Warto też pomyśleć o stworzeniu sieci skautów i wysyłaniu ich na zagraniczne gale w celu obserwacji konkretnych zawodników. Nie można wiecznie polegać na propozycjach zagranicznych managerów, choćby dlatego że później w sieci, aż wrze od brzydkich komentarzy internautów o nieznanych ogórkach i reprezentantach brazylijskich faveli.

Jeszcze więcej weteranów… UFC
Norman Parke Stormin
Tak, tak dobrze czytacie. Oczywiście i tutaj należy zrobić odpowiedni przesiew, ale choćby przypadek widocznego na zdjęciu Normana Parke pokazuje, że nie każdy zawodnik, który z UFC wyleciał nie nadaje się już do niczego, a wręcz przeciwnie część z tych weteranów stanowi doskonałą przeprawę i sprawdziany zwłaszcza dla nowszej, młodszej generacji jak Mateusz Gamrot czy Borys Mańkowski. Takie kontrakty mają również drugie dno, chcąc nie chcąc Ci zawodnicy są znani szerszej publiczności poza granicami naszego kraju i mają swoich wiernych fanów. Weźmy pod uwagę listę ostatnich zwolnień z UFC, znajdziemy na niej takie nazwisko jak Patrick Cote. Kanadyjczyk stoczył w UFC równo 20 pojedynków, przegrywał z najlepszymi na świecie w kategorii półśredniej jak Donald Cerrone czy Stephen Thompson jednak nigdy nie dał „plamy” i zawsze starał się dotrwać do decyzji sędziowskiej, a jeśli to się nie udawało to przegrywał w 3 rundach. Widzieliśmy co Borys pokazał w walce z Mamedem i co Gamer pokazał w walce ze Storminem pora również na to by sięgać nie tylko po tych, którzy zostają zwolnieni lecz także tych, którym wygasł kontrakt i którzy w UFC swej kariery kontynuować nie chcą ze względu na zbyt niskie zarobki. KSW ma obecnie wielkiego asa w rękawie, wystarczy bowiem napisać na karteczce liczbę widzów jacy zjawili się na PGE Narodowym oraz pokazać highlight z tej gali, a zapewne wielu zagranicznym fighterom opadnie szczęka i będą pchać się drzwiami i oknami do najlepszej europejskiej ligi MMA.

Gala w Niemczech lub w Chicago

Najdalsze i najcięższe wyzwania jednak biorąc pod uwagę populację Polaków w Niemczech i w Chicago są to ambitne i warte zrealizowania cele. Kiedyś w jednej z rozmów jeden z właścicieli wspomniał coś na temat Berlina, tymczasem to nie stolica może pochwalić się największą ilością mieszkańców pochodzenia polskiego – liderem w tej kwestii jest region Nadrenia Północna-Westfalia w której nie brak dużych i mocno rozwiniętych miast takich jak Kolonia, Dusseldorf, Dortmund, Essen czy Duisburg. Na wikipedii znajdziemy informację iż w tym regionie żyje łącznie około 800 000  osób posiadających polski paszport lub polskie korzenie. Dla porównania w Berlinie jest ich osiem razy mniej. Biorąc pod uwagę Chicago to dane wskazują na około 180 000 naszych rodaków natomiast biorąc pod uwagę cały stan Illinois skupisko jest znacznie większe i wynosi ponad 900 000, czyli jeszcze więcej niż w niemieckiej Nadrenii. Podsumowując są to wyzwania dalekosiężne i skomplikowane w przygotowaniu z różnych względów. W niemieckiej telewizji różnie bywa z transmitowaniem gal MMA, co do USA pojawia się problem wiz. Koniec końców jednak dla wielu fanów zrealizowanie wszystkich wcześniej wymienionych propozycji byłoby spełnieniem marzeń, a ten ostatni punkt należałoby potraktować jako wisienkę, czy też jak mawia Tomasz Hajto truskawkę na torcie.

 

Comments are closed.