KSW

10 najciekawszych zestawień marca według myMMA.pl

Pinterest LinkedIn Tumblr

Nadchodzący miesiąc nie będzie „obfity” jak chodzi o gale dwóch czołowych amerykańskich organizacji. UFC zorganizuje dwa eventy, a Bellator jeden duży oraz jeden łączony, promowany wspólnie z marką Monster, producentem napoju energetycznego. W związku z tym tworzenie listy dziesięciu najciekawszych zestawień marca mogło by wydawać się bardziej skomplikowanym zadaniem jednak dzięki temu, że KSW, Road FC i rosyjskie organizacje zakontraktowały mocne sportowo pojedynki to w gruncie rzeczy i tak nie będziemy mogli narzekać na brak ekscytujących starć.

10 najciekawszych zestawień marca (losowa kolejność):

Frankie Edgar vs. Brian Ortega – UFC 222, 3 marca
Bój doświadczonego weterana z młodym prospectem zawsze stanowi zagwozdkę jak chodzi o wytypowanie zwycięzcy walki. Nie mniej jednak Edgar ostatnimi czasy pokonując Yaira Rodrigueza udowodnił, że potrafi wykoleić nie jeden „hype train”. „T-City” jest niezwykle groźny w dalszej fazie pojedynku, wtedy właśnie regularnie poddaje swoich rywali. Dopina ciasne techniki i wykorzystując zmęczenie oponentów szybko ich odklepuje. Problem w tym, że Edgar stoczył 28 pojedynków i ani razu nie został poddany, nie przegrał również przez nokaut. Jedno jest pewne, któryś z zawodników straci „zero” widniejące w rekordzie. Niezależnie od tego czy będzie tu chodziło o duże liczby i pierwszą przegraną Ortegi w karierze czy też o małe statystyki i pierwszą przegraną obu zawodników przez KO lub poddanie wszystko to sprawia, że jest to jedno z najciekawszych o ile nie najciekawsze zestawienie w marcu.

Darrion Caldwell vs. Leandro Higo – Bellator 195, 2 marca
Starcie „Wilka” z „Pitbullem” będzie główną atrakcją wieczoru gali Bellator 195. Dla Caldwella będzie to pierwsza obrona pasa mistrzowskiego kategorii koguciej. Higo, trenujący z braćmi Freire przejął po nich pseudonim i mimo iż jest niemal w tym samym wieku co Patricio Pitbull to ma być niejako następcą obu braci w organizacji Bellator. Statystyki obu fighterów są zbliżone, a gdy porównany wyniki walk z innymi czołowymi zawodnikami dywizji koguciej tym bardziej sprawa staje się zagmatwana. Caldwell dwukrotnie walczył z Taimanglo, z którym raz przegrał. Higo natomiast pokonał Taimanglo, a zanotował porażkę w walce z Dantasem, z którym oczywiście Caldwell wygrał. To pokazuje jaki panuje ścisk w czołówce rankingów Bellatora i jak bardzo wyrównany poziom prezentują uczestnicy main eventu BFC 195.

Leon Edwards vs. Peter Sobotta – UFC Fight Night 127, 17 marca
Co to za wybór? Gdzie jest Jan Błachowicz? Zapyta pewnie wielu fanów zerkając na to zestawienie. Cóż prawda jest taka, że zarówno Manuwa jak i Błachowicz walczą w kratkę, stąd zdecydowałem się postawić na walkę fighterów, którzy w ostatnim czasie postawili zdecydowanie więcej plusików w rubryczce zwycięstw. Peter Sobotta wygrał dziewięć z dziesięciu ostatnich walk natomiast Leon Edwards wygrał sześć z siedmiu ostatnich walk, a także może pochwalić się passą czterech kolejnych zwycięstw. Młodszy o pięć lat „Rocky” będzie faworytem w walce z posiadającym polskie korzenie Niemcem. Głównym atutem Petera będzie w tej walce gra parterowa, jednak warto zwrócić uwagę na to, że Anglik nigdy nie przegrał walki przez poddanie.

Mamed Khalidov vs. Tomasz Narkun – KSW 42, 3 marca
Walka w której wszelkie statystyki i wcześniejsze wyniki należy odłożyć na bok. Wielu uważa, że szanse fighterów na zwycięstwo rozkładają się równo 50 na 50% jednak już w walce z Marcinem Wójcikiem było widać, że „Żyrafa” nie narzucił swojego stylu walki i znalazł się na plecach po udanych atakach „Giganta”. Oczywiście później Narkun udusił oponenta i obronił pas jednak od tamtej pory fani zadają pytanie czy sposobem na pokonanie Berserkera nie jest czasem proste trzymanie walki w stójce i pod siatką, a w przypadku udanego obalenia powrót szybki powrót na nogi, tak aby uniemożliwić zawodnikowi ze Stargardu pokazanie pełni umiejętności w parterze. To byłaby zapewne recepta na sukces dla wielu silnych i odpornych na ciosy półciężkich. Wszechstronny Khalidov posiadający w swym wachlarzu umiejętności pełen przekrój widowiskowych wysokich obrotowych kopnięć, latające kolano czy istny arsenał parterowych dźwigni na nogi będzie pewnie polował na jeden, jedyny błąd przeciwnika który wykorzysta dzięki precyzji ciosu. Nie zapominajmy również o „młotku” jaki posiada w dłoniach Mamed, nie jeden zawodnik padł na deski po szybkim prostym czy podbródkowym Khalidova. Atutami Narkuna w tej walki będą nieskoordynowane ataki w stójce, siła pod siatką i w parterze, a także spora przewaga kilogramów, która może przechylić szalę zwycięstwa w początkowej fazie pojedynku.

Mateusz Gamrot vs. Grzegorz Szulakowski – KSW 42, 3 marca
Popularny „Gamer” wróci do klatki KSW po średnio udanym 2017 roku. Oczywiście wygrana i no contest w starciach z Normanem Parke ujmy mu nie przynoszą jednak głównym problemem może być tutaj „czysta głowa”. W obu walkach zawodnik z Kudowy dał się sprowokować zawodnikowi z Irlandii Północnej przez co później starcia te były wyrównane, a szalone wymiany ciosów zupełnie niepotrzebne. Jeśli Mateusz zachowa spokój i będzie chłodno kalkulował to wygra ten pojedynek, jeśli jednak w którymś momencie zapędzi się do przodu i zagubi w szaleńczym ataku konsekwencje mogą być okrutne zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę brutalne łokcie „Szuliego” czy zdolność do podebrania nogi rywala i dopięciu techniki kończącej w ułamku sekundy.

Ronys Torres vs. Shamil Zavurov – Road FC 46, 10 marca
Półfinałowy pojedynek Grand Prix kategorii lekkiej. Starcie dwóch światowych weteranów ringów i klatek, którzy z niejednego pieca chleb jedli. Patrząc na ostatnie występy obu fighterów głównie rzuca się w oczy jedna rzecz. Brazylijczyk skończył siedmiu ostatnich rywali przed czasem natomiast Rosjanin w dziewięciu ostatnich występach siedmiokrotnie wygrywał przez decyzje sędziowskie, zaliczył również dwie porażki przed czasem. Przyzwyczajony do walk na pełnym dystansie „Lew z Dagestanu” może być groźny jeśli pojedynek wyjdzie poza dwie pierwsze rundy. Jeśli wcześniej walka będzie wyrównana to doświadczenie i przyzwyczajenie do długich, nawet pięciorundowych starć będzie przemawiało za Zavurovem. Atutem Torresa będzie oczywiście grappling i kreatywność w parterze. Armbar, kimura i gilotyna należą do najczęściej stosowanych przez niego technik, a warto zaznaczyć, że akurat z gilotyną Zavurov miewał już w przeszłości problemy. Dwukrotnie w ten sposób poddał go Yasubey Enomoto. Wygrany z tej walki awansuje do finału turnieju do 70kg.

Mansour Barnaoui vs. Kota Shimoishi – Road FC 46, 10 marca
Półfinałowy pojedynek Grand Prix kategorii lekkiej. 25-letni Francuz wydaje się mieć wszystkie atuty po swojej stronie w walce ze starszym o pięć lat Japończykiem. Wygrał cztery ostatnie walki przed czasem, ma zdecydowanie lepsze warunki fizyczne i… no właśnie tu pojawia się pierwsza wątpliwość, a rodzi się ona gdy spojrzymy na poziom sportowy i nazwiska oponentów, z którymi „The Afro-Samurai” się rozprawił. Pomijając Łukasza Chlewickiego są to bowiem zawodnicy z Mongolii i Korei Południowej. Tylko jeden z nich był doświadczony, a i tak podchodził do walki z Barnaoui z ujemnym bilansem 3-5 zanotowanym w ośmiu ostatnich występach. „Genjin” natomiast regularnie walczy na galach Deep, Pancrase i Shooto, a nawet w samym turnieju Road FC trafił na mocniejszych rywali niż oponenci Mansoura. Obaj nigdy nie zostali znokautowani, a Francuz dodatkowo nigdy nie został poddany. To dodaje pojedynkowi smaczku i jak to zwykle bywa w walce dwóch zawodników specjalizujących się w poddaniach, należy się spodziewać srogiej bijatyki w stójce.

Alexey Kunchenko vs. Alexander Butenko – M-1 Challenge 90, 30 marca
Walka o pas mistrzowski kategorii półśredniej między Alexeyem Kunchenko, a Alexandrem Butenko będzie main eventem gali M-1 Challenge 90 w St. Petersburgu. 33-letni Kunchenko jest doskonałym przykładem na to, że nawet rozpoczynając profesjonalną karierę MMA nie będąc młodzieniaszkiem można doczekać się sporych sukcesów. Mistrz M-1 walczy zawodowo od maja 2013 roku i w tym czasie zanotował siedemnaście zwycięstw, nie notując ani remisu, ani porażki. Obdarzony nokautującym uderzeniem Kunchenko nie mierzył się jeszcze nigdy z tak doświadczonym oponentem jak Butenko. Ukrainiec z Charkowa mimo iż jest młodszy od Rosjanina to ma na koncie, aż 60 (!) stoczonych pojedynków. „Iron Capture” walczy zawodowo od dziesięciu lat i większą część kariery spędził walcząc dla organizacji Oplot Challenge. Na uwagę zasługuje wysoka aktywność Ukraińca, który w 2017 roku stoczył, aż pięć pojedynków, dodatkowo Butenko przegrał tylko raz w dwunastu ostatnich występach.

Amir Aliakbari vs. Denis Smoldarev – ACB 83, 24 marca
Jeden z najciekawszych transferów do organizacji ACB, która co rusz kontraktuje mocne nazwiska. Teraz jednak ACB sięgnęło po finalistę Grand Prix Rizin, który ma na swoim koncie medale Mistrzostw Świata w zapasach. 30-letni Aliakbari reprezentujący AKA Thailand ostatnimi czasy trenował w szwedzkim Allstars Team, gdzie podnosił umiejętności stójkowe u boku Alexandra Gustafssona i Jimiego Manuwy. Irańczyk w karierze przegrał zaledwie raz z Mirko CroCopem we wspomnianym wcześniej finale GP kategorii ciężkiej. Rywalem zawodnika z Teheranu będzie dobrze znany polskim kibicom Denis Smoldarev. Estończyk przegrywał zarówno z Marcinem Tyburą jak i Michałem Andryszakiem jednak poza tym potrafił pokonać byłego mistrza M-1 Kenny’ego Garnera czy chorwackiego weterana Maro Peraka. Zadaniem Smoldareva w tym pojedynku będzie utrzymanie walki przez jak najdłuższy czas w stójce lub wyciągnięcie poddania, gdy Aliakbari przeniesie walkę do parteru. Amir natomiast powinien się skupić na szybkim narzuceniu własnego tempa i konsekwentnym obijaniu rywala ground and pound po uzyskaniu obalenia.

Rustam Kerimov vs. Oleg Borisov – ACB 83, 24 marca
Walka o pas mistrzowski ACB w kategorii koguciej zamyka dziesiątkę najciekawszych zestawień marca. Kerimov w ostatnich dwóch występach zanotował największe sukcesy w karierze. Najpierw znokautował w 20-sekund mocnego Turala Ragimova, a potem również w pierwszej rundzie odprawił ciosami Takeyę Mizugakiego. Bardziej doświadczony Borisov również ma na rozkładzie Ragimova, a wygrana w walce z Kerimovem zapewni mu upragniony pas mistrzowskii zwakowany przez Petra Yana (zawodnik podpisał kontrakt z UFC). Ciekawostką na którą warto zwrócić uwagę jest fakt, że obaj zawodnicy wygrywają walki przez nokauty lub przez decyzje. Łącznie na 30 zwycięstw zaledwie dwa były efektem poddań.

Pozostałe:

Alex Lohore vs. Terry Brazier – BAMMA 34, 9 marca

Abdulsupyan Alikhanov vs. Roman Kopylov – Fight Nights Global 85, 30 marca

Alexander Matmuratov vs. Movlid Khaibulaev – Fight Nights Global 85, 30 marca

Aliaskhab Khizriev vs. Rousimar Palhares – Fight Nights Global 85, 30 marca

Elias Boudegzdame vs. Kuba Kowalewicz – Brave 10, 2 marca

Ricky Simon vs. Vinicus Zani – LFA 36, 23 marca

Karlos Vemola vs. Jamie Sloane – XFN 8, 3 marca

Ariane Lipski vs. Silvana Gomez Juarez – KSW 42, 3 marca

Jan Błachowicz vs. Jimi Manuwa 2 – UFC Fight Night 127, 17 marca

Comments are closed.