Home / Archiwum / Właściciel Celtic Gladiator Mariusz Lechicki dla mymma.pl

Właściciel Celtic Gladiator Mariusz Lechicki dla mymma.pl

mariusz lechicki

Prezentujemy Wam obszerny wywiad z jednym z właścicieli Celtic Gladiator – Mariuszem Lechickim. Opowiedział nam on m.in.: o zbliżającej się gali, stosunkach z Krzysztofem Kułakiem, sytuacji z pasami CG i możliwości transmisji gal na żywo w telewizji.

Marek Pośnik: Witaj Mariusz. Ostatnio rozmawialiśmy tuż przed rozpoczęciem Celtic Gladiator V. Wtedy obejrzeliśmy dobry event po którym wyszło kilka błędów. Wyciągnęliście z nich wnioski?
Mariusz Lechicki: Witaj Marku. Tak jak najbardziej, my uczymy sie na blędach które popełniamy i sam będziesz miał okazję już za parę dni się o tym przekonać, osobićcie będąc na gali.

Marek: Krzysztof Kułak pokazał Waszą organizację w niekorzystnym świetle. Jak w tym momencie wygląda Wasz stosunek do tego zawodnika? Czy istnieje szansa, abyśmy w przyszłości zobaczyli go ponownie na Celtic Gladiator?
M. Lechicki: Każdy kto zna Krzyśka wie jaki on jest (śmiech). My jako Celtic Gladiator nie zamykamy przed nim drzwi po tym jak nas obsmarowal. W tym roku przydałoby sie, aby zawalczył w obronie pasa, który zdobył na CG V, ale to już od niego. Zależy czy będzie dla nas jeszcze walczyl czy nie. Jesli „tak” – to zapraszamy go do Irlandii na obronę pasa, jesli „nie” – to po prostu niech go odeśle do Irlandii (adres zna).

Marek: Dobrze. Przejdźmy już do nadchodzącej gali. Po wielu roszadach w walce wieczoru zawalczą dwaj mistrzowie WFC Ivica Truscek i Piotr Hallmann. Zadowolony jesteś z tego zestawienia?
M. Lechicki: Tak, jak najbardziej. Każdy kto interesuje się MMA wie, że Ivica bedzie trudnym orzechem do zgryzienia dla Piotra. To nie jest byle jakie zastępstwo. Aczkolwiek nie ukrywam, że bardziej medialna byłaby walka Barona z Hallmannem, jednak złamany kciuk go wykluczył. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że będziemy się starać doprowadzić do tej walki w późniejszym terminie. Jeszcze wszystko przed nami.

Marek: Ivica w niedzielę zawalczy na rosyjskiej gali ProFC 46. Czy to Wam nie przeszkadza?
M. Lechicki: Tu mnie zaskoczyleć, nie śledziłem jego nadchodzacych walk, a on sam też nam nic nie powiedział podczas rozmów i podpisywaniu kontraktu.

Marek: Wracając do karty walk. Mateusz Teodorczuk zmierzy się z doświadczonym Rossem Pointonem. Czego spodziewasz się po tej walce?
M. Lechicki: Przede wszystkim spodziewam sie bardzo dobrej walki. Mateusz to młody i waleczny chłopak, który łatwo nie odpuszcza. Pokazał nie raz, że pas mu się należy. Ross – można powiedzieć – to już stary wyjadacz i napewno nie da się zaskoczyć Mateuszowi. Zapowiada się bardzo ciekawy pojedynek.

Marek: Mateusz niedawno zwyciężył na punkty – po świetnej walce – Adriana Zielińskiego. Wygląda na to, że wyrasta Wam mocny mistrz wagi półśredniej.
M. Lechicki: Oby (śmiech), ale to się już okaże w sobotę, 9-tego lutego.

Marek: W wadze lekkiej po raz kolejny wystąpi Artur Sowiński. Arturowi w ostatniej chwili zmienił się przeciwnik. Czy Kozmer jest w stanie zagrozić Arturowi?
M. Lechicki: Tak jak sam powiedziales: Kozmer to zastępstwo na ostatnią chwilę, więc ciężko coś powiedzieć. Kozmer jest bardzo młody, ambitny, no i jak kazdy – chce wygrywac. Na codzień walczy w innej kategorii wagowej, jest cięższy od Artura i co za tym idzie silniejszy fizycznie.

Marek: Czy istnieje jakaś szansa, aby zwycięzca z tego pojedynku zmierzył się ze zwycięzcą walki o pas?
M. Lechicki: Wydaje mi sie, że jest jeszcze na to za wcześnie.

Marek: Na gali CG 4 mistrzem dywizji lekkiej został Tomasevic. Czy Litwin zwakował pas? Bowiem jak wiemy będą się o niego bić Truscek i Hallmann.
M. Lechicki: Litwin jest mistrzem turniejowym wagi lekkiej, a pas turniejowy nie podlega obronie.

Marek: Czy w takim razie zobaczymy go walczącego u Was w przyszłości?
M. Lechicki: Tak

Marek: Rozwiejmy jeszcze wszelkie niejasności z jakimi się spotkałem, śledząc wpisy internatów. Powiedz fanom – nie „siedzącym” dogłębnie w temacie – dlaczego walka Piotra Żurawskiego z Dwaynem Mallon asygnowana jest jako walka o pas w kategorii średniej
M. Lechicki: Jest to walka o pas amatorski.

Marek: Poprzednie gale retransmitowane były w Canal+. Czy podobnie będzie i tym razem?
M. Lechicki: Tak, CG VI będzie retransmitowane w Canal+ Sport 11 lutego

Marek: Czy są jakieś szanse, aby kolejne gale transmitowane były na żywo?
M. Lechicki: Może od 10-ki.

Marek: Ile w tym roku planujecie gal zawodowych i ile gal amatorskich?
M. Lechicki: 3 zawodowe i 3 amatorskie

Marek: Jak idzie sprzedaż biletów?
M. Lechicki: Naprawdę zadowalająco.

Marek: Czyli rozumiem, ze podobnie jak poprzednio, możemy spodziewać się kompletu publiczności?
M. Lechicki: Jestem pewien, że tak bedzie.

Marek: Dziękuję za wywiad i pozostaje mi życzyć Ci, aby już nie było żadnych zmian personalnych w karcie i abyście osiągnęli komplet widzów 9-go lutego.
M. Lechicki: Dziekuje Marku w moim imieniu, Alberta i ludzi którzy tworzą z nami Celtic-a. Zapraszam wszystkich na galę 9-go lutego!

fot. youngphotostudio

Zobacz także

Gratka dla fanów MMA w Wielkiej Brytanii, grono Polaków walczy na CSFC w Doncaster!

Niesamowitą gratkę dla Polaków mieszkających w Anglii przygotowali organizatorzy gali CSFC. W jednej z głównych walk wieczoru o pas międzynarodowego mistrza dywizji średniej zmierzą się Oskar Somerfeld [3-0] oraz Daniel Śliwowski [4-2, na sherdogu 2-2]. Na pierwszym plakacie organizatorzy awizowali także występy Dawida Zania, Marcina Prostko oraz Doriana Barana. Kilka dni temu okazało się, że do piątki Polaków dołączy szósty - Simon Stadnicki. W walce wieczoru Jack Grant [4-0] skrzyżuje rękawice z doświadczonym Jasonem Ballem [20-13] w walce zakontraktowanej na pięć rund po pięć minut. Zachęcamy wszystkich mieszkających w okolicach Doncaster, Sheffield, Hull do licznego stawienia się na gali CSFC. Poza ekscytującymi walkami będzie także możliwość pooglądania pięknych ring girls