Home / Archiwum / UFC on FUEL TV 7 – typowanie

UFC on FUEL TV 7 – typowanie

barao

 

Londyńska karta nie obfituje w spektakularne nazwiska, ale solidne zestawienia i sporo świeżej krwi powinny zapewnić nam pamiętny wieczór. Wspaniałą informacją dla niedzielnych kibiców powinien być fakt, że gala odbędzie się w czasie zachodnioeuropejskim, czyli tylko o godzinę w tył oddalonym od naszego. Z racji tego główna karta będzie do obejrzenia na antenie Orange Sport o 21.00, a prelimsy około trzech godzin wcześniej na Facebooku. Ma to prawdopodobnie związek z odbywającym się właśnie w stanach NBA all-star weekend 2013. Nałożenie się programów z pewnością podzieliłoby widzów, drastycznie godząc w ratingi telewizyjne.

 

Renan Barão vs Michael McDonald

Krzysztof: Walka o tymczasowy pas wagi koguciej pomiędzy niepokonanym od 30 walk Brazylijczykiem, a zaledwie 22-letnim Amerykaninem jest przynajmniej dla mnie najłatwiejszą do wytypowania na tej karcie. Nie ma wątpliwości, że McDonald jest niesamowicie perspektywicznym zawodnikiem, ale nie miał jeszcze okazji sprawdzić się z czołówką drabinki. Tak naprawdę ciężko ocenić jak zachowa się w starciu z tak doświadczonym, choć wciąż młodym rywalem jakim jest Pegado. Największym atutem przemawiającym za Mayday’em jest nokautujący cios, jednak wydaje się, że Barao będzie w stanie go zutylizować dzięki skoordynowanej pracy nóg oraz większej płynności łączenia technik. Brazylijczyk pokazał już, że nie ma problemu zarówno w starciach ze świetnymi zapaśnikami jak i strikerami. Kolejno rozprawiał się z Pickettem, Jorgensenem i Faberem, za każdym razem prezentując coraz to lepszy poziom. Kluczem do zwycięstwa mogą być dla niego kreatywne kopnięcia, których , w obawie przed obaleniami nie miał okazji zaprezentować w ostatnich dwóch starciach. McDonald nie jest jednak zawodnikiem dramatycznie dążącym do przeniesienia walki do parteru, co powinno skutkować większą swobodą w stójce Pegado. Przewiduję podobny przebieg tej walki do pojedynku między klubowym kolegą Brazylijczyka, Jose Aldo, a Markiem Hominickiem. Barao powinien kontrolować wszystkie płaszczyzny i jeżeli McDonald nie trafi go jednym ze swoich cepów,  dowieźć jednogłośną decyzję w swojej pierwszej obronie mistrzostwa.
Renan Barão decyzja.

Bartek: Stawiam na „Barao”, który będzie faworytem publiczności i w perspektywie czasu nie widzę nikogo w tej kategorii wagowej kto byłby w stanie mu się przeciwstawić. 22-letni McDonald to melodia przyszłości i choć zwycięstwo w dzisiejszym pojedynku zapewniłoby mu nie tylko tytuł tymczasowego mistrza dywizji koguciej lecz także tytuł najmłodszego posiadacza pasa w historii UFC! (Vitor Belfort był najmłodszym zwycięzcą turniejowym przyp.red) Seria zwycięstw Renana zwiększy się o jedno oczko natomiast młody Amerykanin mimo doskonałej passy dwóch zwycięstw przez KO w pierwszej rundzie (8 zwycięstw z rzędu) nie będzie miał atrybutów by pokonać starszego rywala z Brazylii. O wyniku tej walki zadecydują umiejętności parterowe. Stawiam na Renana Pegado, którego umiejętności ewoluują z każdą walką, a na koniec dodam, że w starciu Dominick Cruz vs. Renan Barao także postawiłbym na Brazylijczyka.
Renan Barao przez poddanie najpóźniej w 2 rundzie

Marek: Kanadyjczyk jest w stanie zrobić tymczasowemu mistrzowi krzywdę, ale pod jednym warunkiem: musi być w stanie utrzymać walkę w stójce. Ma odpowiednie umiejętności, aby tego dokonać, ale będzie to niezwykle ciężkie zadanie. Jeśli mam strzelać, to wydaje mi się, że jednak Barao będzie regularnie przenosić walkę do parteru I wygra przez decyzję.
Renan Barao przez decyzję

 

Cub Swanson vs Dustin Poirier

Krzysztof: Niesamowicie zapowiadające się starcie pomiędzy dwoma amerykanami. Poirier zastąpił w tej walce kontuzjowanego Dennisa Sivera tworząc bardzo ciekawy stylistycznie pojedynek. Swanson jest zawodnikiem ze stajni Grega Jacksona i właśnie to według mnie będzie kluczem do jego zwycięstwa w tym pojedynku. Kiedy spotykają się dwaj zawodnicy prezentujący wyrównany poziom, to właśnie gameplan najczęściej jest szczegółem przechylającym szalę zwycięstwa na korzyść danego fightera. Niewątpliwie stójka Cuba jest lepiej poukładana, a cios mocniejszy, jednak będzie musiał odłożyć do lamusa wyrafinowane kombinacje i skupić się na obronie obaleń, które powinny być główną bronią Poiriera. Mimo aktywnej gardy, Swanson nie może sobie pozwolić na głupie straty punktów, gdyż wiadomo nie od dziś jak na obalenia zapatrują się Amerykańscy sędziowie.  Jeszcze raz podkreślając, że jest to niezwykle bliska walka, typuję wygraną zawodnika z Albuquerque.
Cub Swanson tko. 

Marek: Swanson imponuje ostatnimi czasy, ale Poirer to wciąż za wysokie – w moim mniemaniu – progi dla niego.
Dustin Poirer przez poddanie

 

Jimi Manuwa vs Cyrille Diabaté

Krzysztof: Jest bardzo prawdopodobnym to, że ta walka nie wyjdzie poza pierwszą rundę. Starcie dwóch klasycznych stójkowiczów w wadze półciężkiej zwiastuje fajerwerki. Manuwa niejednokrotnie w wywiadach reklamował siłę swoich ciosów, jednak nie wydaje się, aby był w stanie posłać na deski doświadczonego Francuza, który ostatni nokaut zaliczył w 2006 roku z rąk Shoguna, a konkretniej stóp. Największe kłopoty Cyrille miał z utalentowanymi grapplerami, którym Manuwa z całą pewnością nie jest. Jeżeli któryś z zawodników nie odeśle drugiego do Stitcha w ciągu pierwszych pięciu minut, Diabate powinien dzięki przewadze zasięgu oraz lepszemu parterowi wypunktować krewkiego Anglika o nigeryjskich korzeniach.
Cyrille Diabate decyzja.

Bartek: Choć to Diabate jest weteranem UFC i dysponuje większym doświadczeniem to w moim przekonaniu „Poster Boy” posiada większy wachlarz umiejętności. Jeśli jesteś debiutantem w UFC i w swojej pierwszej walce demolujesz i całkowicie dominujesz zawodnika z najlepszego obecnie teamu MMA jakim jest American Kickoxing Academy to automatycznie podnosisz swoją reputację o kilka oczek. Diabate będzie miał przewagę zasięgu oraz mniej kłopotów ze złapaniem odpowiedniego dystansu jednak Manuwa przez wiele lat trenuje bjj, a dodatkowo treningi zapasów pod MMA w Anglii od lat stoją na najlepszym poziomie jak chodzi o Europę. Mój typ na tą walkę to zwycięstwo Manuwy być może obije rywala, a następnie wepnie mu się za plecy? Kto wie w każdym razie stawiam na Jimmiego, który będzie miał przewagę fizyczną w tej walce.
Jimi Manuwa przez TKO, ground and pound runda 1

Marek: Nie liczyłbym na to, że Diabate pozwoli Wyspiarzowi na takie proste ucieczki z parteru na jakie pozwalał mu Kyle Kingsbury. Jeżeli Anglik szybko nie znokautuje przeciwnika, to ten zamęczy go dzięki swoim zapasom. Manuwa owszem, ma fenomenalną stójkę, ale na tym kończą się atuty zawodnika, który swoją niezwykłą atletyczność po części zawdzięcza… pobytowi w więzieniu. Myślę, iż Francuz będzie kontynuował sprowadzanie „Poster Boya” do parteru, aż w 3-ciej rundzie odprawi jakimś duszeniem wymęczonego rywala.
Cyrille Diabate przez duszenie, 3 runda

 

Gunnar Nelson vs Jorge Santiago

Krzysztof: W wadze półśredniej zmierzą się niepokonany Islandczyk i pogromca wyśmienicie znanego polskim fanom Mameda, Jorge Santiano. Nelson przebojowo zaprezentował się w swoim debiucie w UFC, odklepując duszeniem zza pleców DaMarquesa Johnsona. Jest zawodnikiem reprezentującym nowe pokolenie MMA, wszechstronnym, agresywnym i kreatywnym. Jego umiejętności parterowe powinny zagwarantować mu wygraną z doświadczonym Brazylijczykiem, który walki w mniejszych organizacjach przeplatał dwoma nieudanymi pobytami w UFC. O ile Islandczyk nie zlekceważy rywala i nie popełni głupiego błędu, podda Santiago w pierwszej lub drugiej rundzie.
Gunnar Nelson poddanie.

Marek: Wynik tego starcia zależy od tego, którego Santiago zobaczymy dziś w oktagonie. Jeżeli to będzie ten sam zawodnik, który całkowicie bez pomysłu walczył z Maią i Stannem, to i tym razem czeka go podobny los. Ja jednak myślę, iż Brazylijczyk wykorzysta swoją ostatnią szansę na pozostanie w UFC na dłużej i to on będzie stawiał warunki mało doświadczonemu Islandczykowi i jeśli nawet nie zdoła go odprawić przez TKO lub jakieś poddanie, to spokojnie wywalczy decyzję.
Jorge Santiago przez TKO lub decyzję

 

James Te Huna vs Ryan Jimmo

Krzysztof: Nie mieliśmy okazji napatrzeć się na styl Ryana Jimmo, gdyż ten w debiucie odprawił Anthonego Perosha w ciągu 7 sekund wyrównując tym samym rekord najszybszego nokautu w dziejach organizacji. Nie wydaje mi się jednak, aby był zawodnikiem, który będzie w stanie ustać pod naporem tak silnego i agresywnego zawodnika jakim jest niewątpliwie podopieczny Marka Hunta. Spoglądając na listę poprzednich rywali Amerykanina, próżno szukać renomowanych nazwisk. Dodając do tego fakt, że zawodnicy z Blackzillians zwykli zawodzić w ostatnim czasie, rezultat wydaje się z góry przesądzony, a tylko od szczęki Jimmo zależeć będzie, w której rundzie Nowozelandczyk zbierze kolejny skalp.
James Te Huna TKO. 

Bartek: Starcie dwóch brawlerów, którzy nie dysponują najlepszą techniką ciosu jednak wiedzą jak wykorzystać szybkie i ciężkie ręce. W tej walce szykuje się solidny nokaut jednak ciężko określić kto padnie na deski. Te Huna ostatnio dobrze sobie radzi w octagonie jednak mimo zwycięstw w każdej z walk został choć raz solidnie trafiony. Czy Jimmo trenujący w Blackzillians będzie kolejną ofiarą wbijającą gwóźdź do trumny ekipy pełnej dobrych nazwisk jednak ponoszącej ostatnimi czasy solidne klęski? Przez wiele lat śledziłem karierę Jimmo w MFC i myślę, że przełamie on Te Hunę. Lubię Jamesa i życzę mu zwycięstwa jednak coś mi podpowiada, że po szybkiej aczkolwiek krótkiej wojnie wygra „Big Deal”.
Ryan Jimmo przez KO, runda 1

Marek: Ryan Jimmo ma wielką moc w rękach i może z powodzeniem odprawić każdego, czego namiastkę pokazał w starciu przeciwko Peroshowi. Ja jednak mam wciąż przed oczyma jego walkę z Sokodjou, którą w moim odczuciu i chyba wszystkich, którzy ją oglądali – najwidoczniej z wyjatkiem składu sędziowskiego – powinien przegrać i dlatego też stawiam na bardziej doświadczonego w starciach z czołówką – Te Hunę.
James Te Huna przez decyzję

 

Che Mills vs Matthew Riddle

Krzysztof: Jest to pojedynek klasycznego strikera z grapplerem. U bukmacherów solidnym faworytem jest Mills, jednak Riddle zbyt wiele razy pozytywnie zaskakiwał swoimi występami, by go zlekceważyć. Bezapelacyjnie lepiej poukładana stójka Anglika może zapewnić mu zwycięstwo przed czasem. Wszystko zależy jednak od tego, jaki Riddle pojawi się w Londyńskim oktagonie. Jeżeli zobaczymy zdeterminowanego i zmotywowanego zawodnika z gamelanem podobnym do tego jaki Maia przygotował na Fitcha, to po 15 minutach nudnej, wyczerpującej walki, Bruce Buffer powinien ogłosić zwycięzcą Amerykanina. Mozolne, lecz konsekwentne obalenia i klincz pod siatką powinny wymęczyć i zdesperować Millsa, a w konsekwencji zapewnić Mattowi zwycięstwo.
Matthew Riddle decyzja.

 

Tom Watson vs. Stanislav Nedkov

Krzysztof:Tom Watson pokona Stanislav Nedkov przez decyzję.

Bartek: Przewaga zasięgu oraz techniki czy też siła i atletyzm? Tak można po krótce scharakteryzować pojedynek „Konga” z Nedkovem. Anglik dosłownie stoi pod klatką – w wypadku porażki może zostać zwolniony z UFC. Nedkov w tym pojedynku zadebiutuje w dywizji średniej i już wiadomo, że obok Lombarda jest „największym” średnim jak chodzi o gabaryty. Na korzyść Anglika przemawia fakt, że walczy na swojej ziemi i może ponieść go doping kibiców – w debiucie w Nottingham też miał za sobą publikę jednak wyraźnie miał problemy z oswojeniem się w octagonie a mimo to przegrał przez niejednogłośną decyzję. Nedkov po zbiciu wielu kg wciąż wygląda jak potwór swoją droga ciekawe jak zrzucanie tak dużej ilości kg odbije się na jego kondycji? Będzie to długa walka, w której zawodnicy przewalczą pełny dystans, a pewnie przydałaby się jeszcze dogrywka.
Stawiam na Watsona choć uważam, że minimalnie lepsze szanse na zwycięstwo ma Nedkov.
Tom Watson przez niejednogłośną decyzję sędziowską

Marek: Zdecydowanie stawiam na Bułgara, który dzięki swojej sile fizycznej i przekrojowości powinien z powodzeniem wyłączyć atuty kickbokserskie Anglika. Mam tylko pewne wątpliwości co do tego czy Nedkov zapomniał o lekcji jaką sprawił mu naszpikowany niedozwolonymi substancjami Thiago Silva i właśnie od tego uzależniam wybik tej walki. Pójdę jednak za pierwszym od czuciem i powiem, że…
Stanislav Nedkov przez TKO, 2 runda

 

Krzysztof:Paul Sass pokona Danny Castillo przez poddanie.

Krzysztof:Andy Ogle pokona Josh Grispi przez decyzję.

Krzysztof:Vaughan Lee pokona Motonobu Tezuka przez poddanie.

Krzysztof:Ulysses Gomez pokona Phil Harris przez decyzję.

Krzysztof:Terry Etim pokona Renee Forte przez poddanie.

Zobacz także

ESPN 4

UFC on ESPN 4: Edwards lepszy od dos Anjosa. Harris znokautował Oleinika w 12 sekund!

Gala UFC on ESPN 4 przeszła do historii. W main evencie gali w San Antonio …