Home / UFC / UFC 162 – typowanie

UFC 162 – typowanie

andesrrrron

 

Niestety nawał pracy całej redakcji w tym tygodniu uniemożliwił organizację typowania do którego zdążyliśmy już was przyzwyczaić. W zamian za to podzielę się z wami moją opinią na temat głównej karty i obiecuję, że od następnej gali wracamy do starego schematu!

 

Anderson Silva (c) vs. Chris Weidman

Za każdym razem, gdy do oktagonu wchodzi Anderson świat się zatrzymuje, a wszystkie oczy zwrócone są na arenę UFC. Nie inaczej jest tym razem, jednak to nie trash-talk, czy słynne nazwisko jego przeciwnika sprawia, że to starcie jest szczególne. Głosy specjalistów i zawodników są jednogłośne, jeżeli w kategorii średniej jest zawodnik, który może zakończyć wspaniałą passę Pająka, to jest nim Chris Weidman. Znakomita symbioza zapasów z bjj, jaką Amerykanin dysponuje, uważana jest za jedyny kryptonit, który Silva posiada. Punktem odniesienia dla Weidmana jest pierwsze starcie Andersona z Sonnenem, i łatwość z jaką Chael obalał i punktował Brazylijczyka. Jednak czy ktoś inny niż on sam wierzy w to, że Silva przez 3 lata, które minęły od tamtego pojedynku nie pracował nad zapasami i obroną w parterze? Czy ktoś inny uważa, że najlepszy zawodnik jaki kiedykolwiek zaszczycił oktagon przez 3 lata nie poprawił się? Szczególnie dobitne jest to z kim Anderson przygotowuje się do walk, a szczególnie do tej. Kulanie się przez kilka miesięcy z Werdumem, czy sparingi stójkowe z JDS są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że Pająk jest przygotowany i zobaczymy jego najlepszą wersję. Czy Weidman może zadziwić świat i zabrać pas Silvie? Oczywiście, że jest tak możliwość. Ale ja po prostu nie mogę w to uwierzyć, nie chcę w to uwierzyć. Ponieważ za każdym razem, gdy mistrz wchodzi do klatki, nie martwię się o wynik, tylko daję się ponieść jego magii. (Swoją drogą napis na spodenkach ,,WIZARD” zapowiada show).
Anderson Silva przez TKO po zaje***ej walce!

Frankie Edgar vs. Charles Oliveira

Ktoś zielony w temacie patrząc na 3 porażki z rzędu jakie ma na swoim koncie Frankie, gotów byłby pomyśleć, że to jakiś średniaczek, którego praca wisi na włosku. Jednak dla orientujących się w temacie o Edgarze nie muszę pisać ani słowa. Bo szkoda mojego jak i waszego czasu. Co do Oliveiry to na prawdę mi go żal, bo lubię oglądać go w akcji, zawsze może zaskoczyć jakimś kreatywnym poddaniem. Jednak w tym zestawieniu nie widzę jego szans kompletnie. Frankie zdecyduje, gdzie walka będzie się toczyć i nie sądzę, aby ryzykował przeniesienie jej do parteru. Biorąc pod uwagę wybuchowość Edgara i szklaną szczękę Oliveiry, będę zdumiony jeśli ta walka wyjdzie poza pierwszą rundę.
Frankie Edgar przez TKO w 1 rundzie

Tim Kennedy vs. Roger Gracie

Kennedy nie przegrywa z byle kim i na prawdę wierzę, że Gracie jest kimś i może go pokonać. Tim jest typem zawodnika, który nakłada ciągłą presję na przeciwnika, stara się go zamęczyć zapasami, brudnym boksem, a na koniec poddać. Kennedy poddający Rogera to według mnie, scenariusz mniej prawdopodobny niż wylądowanie UFO na środku oktagonu. I nie dlatego, że wątpię w parter Tima. Po prostu naoglądałem się za dużo sparingów Rogera z GSP, aby wierzyć, że tego gościa można odklepać. Jeśli chodzi o departament stójkowy, ogromna przewaga zasięgu po strocie Gracie’go może być kluczem. Wszyscy pamiętamy jak King Mo odesłał Rogera w objęcia Morfeusza, jednak jak sam podkreślał przed tą walką, pracował nad tą sferą jak nad żadną inną. Wydaje mi się, że jeśli Kennedy nie trafi jakiegoś cepa to Gracie rozbije go prostymi, a w 2 lub 3 rundzie podda.
Roger Gracie przez poddanie

Mark Munoz vs. Tim Boetsch

Ta walka wydaje mi się mega wyrównana i oczekuję na koniec niejednogłośnej decyzji. Munoz przez ostatni rok przechodził przez kontuzję i depresję, jednak poradził sobie, zrzucił 35kg i wydaje się, że jest w życiowej formie zarówno fizycznej jak i psychicznej. Z drugiej strony oktagonu mamy Tima Boetscha, którego przed starciem z Costą Philippou stawiano w kolejce do title shota. Na pewno wie co stracił i będzie starał się to odzyskać za wszelką cenę. Sądzę, że większość starcia będzie przebiegać pod siatką, a jeśli już któryś z nich przeniesie walkę do parteru to nie na długo.
Niejednogłośna decyzja

Cub Swanson vs. Denis Siver

To starcie zawodników sklasyfikowanych odpowiednio na 5 i 6 miejscu oficjalnego rankingu UFC wagi piórkowej. Stawką jest zapukanie do drzwi pierwszej trójki lub spadek do zamykających ranking. Swanson surfuje na passie 4 zwycięstw z rzędu i skłaniam się ku wersji, że dzisiaj dołoży piąte. Siver jest niesamowicie twardym zawodnikiem, ale pewnego poziomu nie przeskoczy. Wydaje się, że najlepszy okres ma już za sobą. Natomiast podopieczny Grega Jacksona konsekwentnie zmierza ku walce o pas, od której dzielą go dwa zwycięstwa, z Siverem i z kimś z czołówki. Nie wydaje mi się, aby udało mu się skończyć Denisa przed czasem dlatego stawiam na decyzję.
Cub Swanson przez decyzję

Zobacz także

San Antonio

UFC on ESPN 4: Fani wypełnili tylko połowę hali

Jakiś czas temu w jeden z zagranicznych dziennikarzy zajmujący się na co dzień hokejem i …