Home / NEWSY / Szymon Kołecki: „Nie lubię określenia freak. MMA to ciężki kawałek chleba”
Szymon Kołecki Babilon MMA

Szymon Kołecki: „Nie lubię określenia freak. MMA to ciężki kawałek chleba”

Szymon Kołecki udzielił obszernego wywiadu portalowi sport.pl. Wybraliśmy kilka odpowiedzi Kołeckiego, zachęcamy również do zapoznania się z całym wywiadem, który udostępniamy w linku poniżej:

Miałem kilka lat przerwy od zawodowego sportu, dlatego nie czuję się jakoś wyeksploatowany. Mam problemy z kontuzjami z czasów ciężarów, ale umówmy się, nie aspiruję do tego, żeby walczyć o pas UFC. Mam zaplanowaną jakąś ilość walk, jakiś cel sobie postawiłem i z tego postaram się wywiązać. Później koniec.

Wchodząc do klatki, nie boję się tego, że zbiorę po głowie. Siniaki czy połamania po kilku dniach się wygoją. Najbardziej martwię się właśnie o nazwisko, na które pracowałem przez 20 lat.  Przegrać może każdy, ale trzeba to zrobić godnie. Robię wszystko, żeby moje nazwisko nie ucierpiało. Jestem trochę już przetestowanym, ale ciągle początkującym zawodnikiem. Nie czuję się „freakiem”, bo wszyscy moi rywale byli sportowcami a nie celebrytami. Zresztą nie lubię określenia „freak”. Po swoich kilku walkach zmieniłem zdanie na ich temat. Też kiedyś niektórych zawodników nazywałem „freakami”, ale teraz patrzę na to inaczej. Każdy, kto wchodzi do klatki, musi się czymś wykazać: przygotowaniem fizycznym, odwagą czy odpornością na stres.

To jest ciężki kawałek chleba. Ludzie, którzy nigdy nie byli zamknięci w klatce ze swoim rywalem, nigdy tego nie zrozumieją. Z Maciejem Kawulskim i Martinem Lewandowskim mieliśmy okazję się poznać, ale żadnych rozmów nie było. Z Tomkiem Babilońskim mamy umówione jeszcze przynajmniej cztery walki i na tym się teraz skupiam.

Nie przyszedłem do MMA po to, żeby dążyć do walki z kimkolwiek. Założyłem sobie, że w ciągu trzech lat stoczę 10 czy 11 pojedynków i że wszystkie wygram. Rywali wybierają mi promotorzy. Konfrontacja z Pudzianowskim byłaby dla mnie trudna z dwóch powodów. Po pierwsze, z Mariuszem jesteśmy od lat bardzo dobrymi kumplami. Po drugie, jest on ode mnie 20 kilogramów cięższy. W życiu nie można niczego wykluczyć, ale nie jest tak, że dążę do walki z Pudzianowskim.

Pełny wywiad tutaj:

http://www.sport.pl/inne/56,102005,22909859,kolecki-zona-kazala-stuknac-mi-sie-w-leb-gdy-uslyszala-o-mma.html

 

Zobacz także

UFC on FOX 30

Plakat gali UFC on FOX 30 z udziałem Joanny Jędrzejczyk

Organizacja UFC opublikowała plakat gali UFC on FOX 30, na której wystąpi Joanna Jędrzejczyk. Polka …