Home / NEWSY / Podsumowanie weekendowych gal UFC
Borrachinha

Podsumowanie weekendowych gal UFC

Ozłocony Daniel Cormier

Daniel Cormier zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii UFC. Amerykanin został drugim po Conorze McGregorze zawodnikiem, któremu udało się jednocześnie zostać posiadaczem dwóch pasów mistrzowskich. Do zdobytego wcześniej mistrzostwa kategorii półciężkiej Cormier dołożył pas królewskiej kategorii nokautując Stipe Miocicia w pierwszej rundzie walki wieczoru gali UFC 226. Na dodatek wszystko wskazuje na to, że DC w kolejnej walce podejmie Brocka Lesnara co pozwoli mu nie tylko na zwiększenie własnej rozpoznawalności, lecz także na wypchanie domowego sejfu pokaźną gotówką. Starcie z wrestlerem z pewnością uczyni z Cormiera multimilionera.

Zwycięzcy The Ultimate Fighter 27

Michael Trizano i Brad Katona wygrali 27. edycję programu The Ultimate Fighter. Trizano okazał się najlepszy w dywizji lekkiej natomiast Katona zwyciężył w kategorii piórkowej. Poniżej droga obu zawodników do finału.

Mnóstwo decyzji sędziowskich

Na obu galach łącznie sędziowie aż czternastokrotnie decydowali o tym komu przypadnie zwycięstwo w danym pojedynku. Z jednej strony świadczyło to o wyrównanych zestawieniach z drugiej natomiast pokazuje jaką bolączką dla fana MMA mogą być takie walki jak bój Derricka Lewisa z Francisem Ngannou. Takich walk nie chcą oglądać ani telewizyjni eksperci ani fani.

Najwięksi wygrani weekendu

Nie tylko Daniel Cormier czy zwycięzcy TUFa mogą czuć się wielkimi wygranymi minionego weekendu. Khalil Rountree, który znokautował faworyzowanego kickboksera Gokhana Sakiego z pewnością na długo zapadnie w pamięci fanów MMA i dzięki temu występowi zyska sobie sympatię wielu z nich.

Nowa siła w dywizji średniej

Gdzieś w cieniu najważniejszych rozstrzygnięć pojawiły się dwie nowe gwiazdy kategorii średniej. W najważniejszej walce prelimsów gali UFC 226 transmitowanej w tv Paulo Costa pokonał Uriaha Halla i zapisał czwarte kolejne zwycięstwo w UFC. „Borrachinha” ma na swoim koncie dwanaście wygranych, wszystkie swe dotychczasowe walki skończył przed czasem! Jeszcze lepszym wyczynem może pochwalić się starszy o dwa lata Nigeryjczyk Adesanya, który po podbiciu świata kickbokserskiego zdecydował się na przejście do MMA. Czternasta wygrana pod rząd (z czego trzy w UFC) pozwala dobrze rokować na przyszłość. Obaj zawodnicy z pewnością sporo awansują w rankingu kategorii do 84kg. Matchmakerzy UFC muszą jednak mieć się na baczności, nie powinni bowiem wpadać na głupi pomysł zestawienia walki Costa vs. Adesanya, nie powinni również wystawiać ich w octagonie do boju z Yoelem Romero. Jednak w niedalekiej przyszłości to właśnie jeden z wymienionych może zostać pretendentem do pasa, który obecnie znajduje się na biodrach Roberta Whittakera.

Zobacz także

XFN

Solidne plany organizacji XFN względem Polski. Grzebyk zawalczy w Bratysławie, Haratyk we… Wrocławiu.

Przy okazji ostatniego artykułu na temat potencjalnych wzmocnień organizacji KSW w 2019 roku wymieniłem kilka …