Home / Archiwum / KSW – przyszłość dywizji półśredniej
Na ostatniej gali KSW oglądaliśmy zwycięstwo Rafała Moksa. "Kulturysta" odbił się od dna pokonując w pięknym stylu Marcina Naruszczkę jednak mimo wszystko powstała patowa sytuacja w dywizji półśredniej. Trenujący na coraz wyższych obrotach Borys Mańkowski być może powróci na gali KSW 23, oczywiście jeśli rehabilitacja będzie przebiegała po jego myśli. Wydaje to się jednak mało prawdopodobne, że organizacja KSW zestawi rewanżowy pojedynek Saidova z Mańkowskim po tak długiej przerwie tego drugiego. Na konferencji prasowej po gali KSW 22 padło pytanie jak rysuje się przyszłość zawodnika ze Szczecina i czy otrzyma drugą szansę walki o pas mistrzowski. Martin Lewandowski odpowiedział, że Rafał musi wygrać jeszcze jedną walkę, by powtórnie myśleć o walce o złoty pas dywizji półśredniej. Ta odpowiedź podkreśliła braki kadrowe federacji w tej dywizji, a my po raz kolejny postaramy się udowodnić Wam, że kilka nazwisk została zbyt szybko skreślonych. Ruben Crawford [13-2] stoczył dla federacji KSW trzy pojedynki, dwa zwycięstwa zapewniły mu awans do finału turnieju wagi półśredniej i pojedynek na gali KSW 15, gdzie po decyzji sędziowskiej przegrał z Aslambekiem Saidovem. 23-letni Niemiec zaprezentował się bardzo dobrze, a od momentu porażki z Saidovem odniósł pięć zwycięstw i zgarnął kilka pasów mistrzowskich. Pytanie czy Crawford będzie chciał walczyć w limicie do 77kg czy też wolałby bić się w kategorii lekkiej. Specjalista od grapplingu ma zakontraktowany pojedynek na 13 kwietnia. Na kolejnej gali Respect Fighting Championship skrzyżuje rękawice z innym asem parterowym, weteranem M-1 Danielem Weichelem [31-8] i będzie to z pewnością jedna z najważniejszych walk w niemieckim MMA w tym roku. Warto ściągnąć go po raz kolejny do KSW, jest młody, głodny walk oraz tytułów, a zarazem lubiany przez Polskich fanów. Robert Radomski [11-2] to kolejny znany włodarzom KSW zawodnik dodatkowo trenujący w klubie, z którym federacja chętnie współpracuje. Radomski walczył na tej samej gali, na której pod egidą KSW debiutował Crawford. Zawodnik Silesian Cage Club odniósł zwycięstwo w pojedynku z Wandersonem Silvą jednak kontuzja odniesiona w walce uniemożliwiła mu dalszy udział w turnieju. Od czasu walki dla KSW Radomski odniósł pięć zwycięstw notując zaledwie jedną porażkę, niestety właściciele najlepszej europejskiej organizacji nie sięgnęli po fightera ze Śląska i jego kontrakt z federacją wygasł. Ostatnimi czasy zakontraktowano Mateusza Zawadzkiego [8-1-1, 10 w rankingu myMMA.pl] jednak "Barni" najpewniej będzie zbijał wagę do niższej kategorii. Warto jednak spojrzeć na wspomniany ranking, gdyż wyżej znajdują się ciekawe nazwiska jak Mateusz Teodorczuk [8-2] czy Robert Jocz [20-8]. Pierwszy ostatnimi czasy skupił się na walkach na Wyspach Brytyjskich i idzie mu to całkiem dobrze. Drugi to weteran polskiej sceny MMA, który walczył z takimi zawodnikami jak Lucio Linhares, Dion Staring, Mikhail Zayats czy Tor Troeng. Jocz jest weteranem KSW przegrał pojedynki z Carmontem i Mendesem jednak było to 6-7 lat temu i jego powrót do KSW byłby doskonałym ukoronowaniem kariery tego lubianego zawodnika, który zawsze w ringu zostawia całe serce. Na koniec dodam tylko, że dobrych zawodników w tej kategorii wagowej zagranicą nie brakuje, a nie możemy bać się tego, że mistrzem w którejś dywizji będzie obcokrajowiec.

KSW – przyszłość dywizji półśredniej

KSW-logo

Na ostatniej gali KSW oglądaliśmy zwycięstwo Rafała Moksa. „Kulturysta” odbił się od dna pokonując w pięknym stylu Marcina Naruszczkę jednak mimo wszystko powstała patowa sytuacja w dywizji półśredniej. Trenujący na coraz wyższych obrotach Borys Mańkowski być może powróci na gali KSW 23, oczywiście jeśli rehabilitacja będzie przebiegała po jego myśli. Wydaje to się jednak mało prawdopodobne, że organizacja KSW zestawi rewanżowy pojedynek Saidova z Mańkowskim po tak długiej przerwie tego drugiego. Na konferencji prasowej po gali KSW 22 padło pytanie jak rysuje się przyszłość zawodnika ze Szczecina i czy otrzyma drugą szansę walki o pas mistrzowski. Martin Lewandowski odpowiedział, że Rafał musi wygrać jeszcze jedną walkę, by powtórnie myśleć o walce o złoty pas dywizji półśredniej. Ta odpowiedź podkreśliła braki kadrowe federacji w tej dywizji, a my po raz kolejny postaramy się udowodnić Wam, że kilka nazwisk została zbyt szybko skreślonych.
Ruben Crawford [13-2] stoczył dla federacji KSW trzy pojedynki, dwa zwycięstwa zapewniły mu awans do finału turnieju wagi półśredniej i pojedynek na gali KSW 15, gdzie po decyzji sędziowskiej przegrał z Aslambekiem Saidovem. 23-letni Niemiec zaprezentował się bardzo dobrze, a od momentu porażki z Saidovem odniósł pięć zwycięstw i zgarnął kilka pasów mistrzowskich. Pytanie czy Crawford będzie chciał walczyć w limicie do 77kg czy też wolałby bić się w kategorii lekkiej. Specjalista od grapplingu ma zakontraktowany pojedynek na 13 kwietnia. Na kolejnej gali Respect Fighting Championship skrzyżuje rękawice z innym asem parterowym, weteranem M-1 Danielem Weichelem [31-8] i będzie to z pewnością jedna z najważniejszych walk w niemieckim MMA w tym roku. Warto ściągnąć go po raz kolejny do KSW, jest młody, głodny walk oraz tytułów, a zarazem lubiany przez Polskich fanów.
Robert Radomski [11-2] to kolejny znany włodarzom KSW zawodnik dodatkowo trenujący w klubie, z którym federacja chętnie współpracuje. Radomski walczył na tej samej gali, na której pod egidą KSW debiutował Crawford. Zawodnik Silesian Cage Club odniósł zwycięstwo w pojedynku z Wandersonem Silvą jednak kontuzja odniesiona w walce uniemożliwiła mu dalszy udział w turnieju. Od czasu walki dla KSW Radomski odniósł pięć zwycięstw notując zaledwie jedną porażkę, niestety właściciele najlepszej europejskiej organizacji nie sięgnęli po fightera ze Śląska i jego kontrakt z federacją wygasł.
Ostatnimi czasy zakontraktowano Mateusza Zawadzkiego [8-1-1, 10 w rankingu myMMA.pl] jednak „Barni” najpewniej będzie zbijał wagę do niższej kategorii. Warto jednak spojrzeć na wspomniany ranking, gdyż wyżej znajdują się ciekawe nazwiska jak Mateusz Teodorczuk [8-2] czy Robert Jocz [20-8]. Pierwszy ostatnimi czasy skupił się na walkach na Wyspach Brytyjskich i idzie mu to całkiem dobrze. Drugi to weteran polskiej sceny MMA, który walczył z takimi zawodnikami jak Lucio Linhares, Dion Staring, Mikhail Zayats czy Tor Troeng. Jocz jest weteranem KSW przegrał pojedynki z Carmontem i Mendesem jednak było to 6-7 lat temu i jego powrót do KSW byłby doskonałym ukoronowaniem kariery tego lubianego zawodnika, który zawsze w ringu zostawia całe serce.
Na koniec dodam tylko, że dobrych zawodników w tej kategorii wagowej zagranicą nie brakuje, a nie możemy bać się tego, że mistrzem w którejś dywizji będzie obcokrajowiec.

Zobacz także

Marcin Najman wyzwał na pojedynek Łukasza Jurkowskiego – video

Podczas wczorajszej gali PLMMA 24 Extra zgodnie z zapowiedzią w klatce organizacji Mirosława Oknińskiego pojawił się Marcin Najman. Zawodnik próbujący swych sił w różnych dyscyplinach postanowił wyzwać na pojedynek Łukasza Jurkowskiego! Nie wiemy czy "Juras" przyjmie wyzwanie jednak organizatorzy powinni uważać i raczej unikać przekazywania mikrofonu Najmanowi, który do ulubieńców publiczności nie należy, a zarazem wygłaszane przez niego tezy choć są szczere to do najmądrzejszych nie należą. Poniżej materiał video z całego "zajścia".