Home / NEWSY / Galimatias w kolejnej kategorii wagowej pań?
Valentina

Galimatias w kolejnej kategorii wagowej pań?

Wiele wskazuje na to, że Jessica Eye zostanie kolejną rywalką Valentiny Shevchenko w walce o pas mistrzowski UFC kategorii muszej. Taka deklaracja padła z ust Dany White’a prezesa organizacji. Pytanie czy najlepsza liga MMA na świecie może pozwolić sobie na takie zestawienia?

Jeszcze nie opadł kurz po jednym zamieszaniu z kobiecymi kategoriami wagowymi, a już szykuje się nam kolejne. Wszyscy pamiętamy otwarcie kategorii piórkowej i jego następstwa, odebranie mistrzostwa Germaine de Randamie, uporczywe poszukiwanie jakichkolwiek oponentek dla Cris Cyborg – jednym słowem galimatias. Śmiało można zatem powiedzieć, że teraz czeka nas kogel-mogel. Wszystko przez brak „uczciwych” pretendentek do walki z dominatorką z Kirgistanu.

Wspomniana przez White’a Jessica Eye co prawda może pochwalić się passą trzech kolejnych zwycięstw jednak nim tę passę rozpoczęła miała na koncie… cztery kolejne porażki. O ile porażka z Mieshą Tate ujmy nikomu nie przynosi tak przegrane z Bethe Correią czy Sarą McMann zaniżają „wartość” ewentualnego starcia Shevchenko vs. Eye.

Sytuacji nie ratuje fakt, że w światowym rankingu tej kategorii tuż za Shevchenko plasuje się Ilima-Lei McFarlane, mistrzyni organizacji Bellator, a kolejną zawodniczką spoza UFC w tym zestawieniu jest… Agnieszka Niedźwiedź, walcząca dla organizacji Invicta FC. Przed Polką plasują się doświadczone Liz Carmouche i Jennifer Maia jednak obie walczą w kratkę przeplatając zwycięstwa z porażkami. To daje nam jasny obraz tego, że w kategorii do 57 kg pań mamy aktualnie status quo. Shevchenko pewnie przez rok, dwa, a może nawet trzy lata pozostanie niepokonana. W międzyczasie musi dorosnąć jakaś pretendentka, która szturmem podbije światową scenę MMA. Niestety na ten moment zawodniczki pokroju Velasquez, Agapovej czy Nakai walczą poza UFC, utalentowana Sabina Mazo jeszcze nie zaliczyła debiutu w octagonie, a 30-letnie Kana Watanabe i Brogan Walker-Sanchez z racji na swój wiek mogą nigdy nie otrzymać oferty kontraktowej od UFC.

Łatwiej może zatem być „wyłowić” ewentualną pretendentkę do pasa z zawodniczek aktualnie walczących w kategorii słomkowej, gdyż tam dla odmiany utalentowanych fighterek nie brakuje, zwłaszcza takich powoli dobijających do 30-stki, dla których jest to ostatni dzwonek na dokonanie czegoś wielkiego w MMA: Tatiana Suarez, Livia Souza, Weili Zhang, Virna Yandiroba czy Xiaonan Yan – warto mieć na „radarze” te nazwiska zarówno jak chodzi o aktualne starty w kategorii do 115 funtów jak i o przejście do dywizji wyżej.

Bez dwóch zdań „melodią” przyszłości dla kobiecego MMA są Angela Lee, Maycee Barber i Kanna Asakura. Niestety dwie z wymienionych są związane kontraktami z mocnymi azjatyckimi organizacjami, a ich sprowadzenie mogłoby UFC kosztować sporo. Matchmakerzy muszą zatem tradycyjnie poszukiwać fighterek w Brazylii, USA i na Wyspach Brytyjskich.

Podsumowując na ten moment mamy Valentinę Shevchenko i sporą przerwę, która oddziela aktualną mistrzynię od reszty zawodniczek. Warto sobie zadać pytanie która z fighterek będzie w stanie „skrócić” dystans w najmniejszym wymiarze czasu. Ciekawą opcją wydaje się być wystawienie wygranej z walki Namajunas vs. Andrade na przeciw Shevchenko. Nie zmieni to jednak tego, że sytuacja w wielu kategoriach wagowych pań jest kiepska, a to przez nieaktywną mistrzynię, która wstrzymuje całą dywizję, a to przez superfighty czy kontuzje i wyrównany poziom sportowy, który determinuje taki przebieg zdarzeń. Czas pokaże, która z zawodniczek wybije się ponad solidny poziom i odskoczy od reszty na tyle by móc namieszać w walce o trofea.

Zobacz także

Walt Harris UFC

Walt Harris zawieszony przez USADA na 4 miesiące

Walt Harris został zawieszony przez Amerykańską Agencję Antydopingową na 4 miesiące. Zawieszenie obowiązuje „wstecznie”, więc …