Michael Bisping wypowiedział się na temat swej najbliższej przyszłości. Brytyjczyk powiedział, że w tej chwili udaje się na zasłużone wakacje jednak ma już pewne plany odnośnie kolejnych miesięcy:

Po pierwsze chciałbym bronić pasa mistrzowskiego w Anglii. Z radością zrobiłbym to w Manchesterze w drugiej części 2016 roku. Wiem, że Chris Weidman zachowuje się jak 12-latek i zabiega o walkę ze mną na instagramie wypisując głupoty jednak najpierw powinien zawalczyć z Rockholdem, a zwycięzca tego starcia bez wątpienia będzie pretendentem numer 1. Oczywiście jest też Jacare, który jest bardzo wiarygodnym, solidnym pretendentem do pasa, jednak ja mam 37 lat i nie zostało mi zbyt wiele czasu na walki z wszystkimi fighterami ustawionymi w kolejce po tytuł. Dan Henderson jest zawodnikiem, któremu chciałbym się zrewanżować za porażkę na UFC 100. Jestem też otwarty na superfighty z takimi zawodnikami jak Nick Diaz czy GSP. Wyobraźcie sobie promocję pojedynku z St. Pierre – walka dwóch zawodników, którzy mają najwięcej wygranych w UFC – idealny pojedynek do wypromowania. Wystarczy zadać pytanie, kto będzie miał najwięcej wygranych w octagonie w historii? I maszynka promocyjna nakręca się sama, numery PPV byłyby niesamowite.